Straty idą w miliony. A to dopiero początek - mówi Jan Mazurczak z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. Koronawirus zaczyna uderzać także w gospodarkę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

50 osób zrezygnowało z wyjazdu do Włoch w maju, kolejnych 58 z czerwcowego terminu, a 45 – w sierpniu. 90 osób odwołało udział w objazdowej wycieczce Berlin, Praga, Wiedeń w maju. 45 turystów nie zdecydowało się na wyjazd do podberlińskiego aquaparku Tropical Islands. I jeszcze dwie grupy po 65 osób, które w marcu miały jeździć na nartach we Francji. – To stan na 2 marca i na pewno tylko część rezygnacji, ponieważ ich liczba rośnie z dnia na dzień – mówi Włodzimierz Kolat, prezes Wielkopolskiej Izby Turystycznej. Wszystkie rezygnacje to efekt strachu przed szerzącą się epidemią koronawirusa.

Koroawirus uderza z gości biznesowych

Te rezygnacje z wycieczek to straty dla poznańskich biur podróży i przewoźników spowodowane tzw. turystyką wyjazdową. Kolejne generują rezygnacje z wizyty w Poznaniu.

Poznań to miasto biznesowe, które poza sezonem letnim nastawione jest na głównie na gości biznesowych przyjeżdżających tu na targi i kongresy. - Anulacje rezerwacji w hotelach to miliony strat dla hotelarzy, ale to i tak wciąż niewiele w porównaniu z miastami nastawionymi głównie na turystykę - mówi Jan Mazurczak.

Epidemia koronawirusa spowodowała już przesunięcie czterech takich imprez: kongresu Top Medical Trends, targów Salmed i Motor Show oraz kongresu Move. - Na razie te zmiany dotyczą tylko imprez, gdzie spodziewane są duże potoki gości z zagranicy. Jednak jeżeli będziemy mieć więcej przypadków zakażenia koronowirusem w Polsce, to się może zmienić - dodaje.

Marzec to w Poznaniu wysoki sezon - hotele są drogie ze względu na imprezy biznesowe, więc przesunięcie kongresów oznacza większe straty niż w innych okresach. - Ale i tak jesteśmy w lepszej sytuacji niż np. Berlin, gdzie odwołano największe na świecie targi turystyczne ITB, a spodziewano się tam ponad stu tysięcy gości. U nas imprezy są na razie tylko przesunięte, więc jest nadzieja, że goście przyjadą później. Wiele hoteli też wspiera gości, oferując możliwość bezpłatnego przeniesienia rezerwacji - mówi.

Oddawanie pieniędzy za wszystkie anulowane usługi turystyczne dla wielu może oznaczać bankructwo. - Anulacji w marcu mieliśmy sporo, ale są miasta i regiony, w których są one procentowo jeszcze większe. Oczywiście może się bardzo szybko zmienić, nikt też nie wie, kiedy to szaleństwo się skończy. Na razie problem obniżonych zysków w Poznaniu dotyczy głównie hoteli, ale kolejne mogą być kina, restauracje, muzea, kiedy nawet mieszkańcy będą bali się wybrać w miejsce, gdzie przebywa dużo osób.

Szkoły też się boją koronawirusa

Jeśli chodzi o turystów indywidualnych, anulacji na razie nie ma dużo. Jednak u nas ruch turystyczny zaczyna się w kwietniu. - To też sezon wycieczek szkolnych, jeżeli te zaczną być odwoływane, to uderzy to też w hostele, schroniska młodzieżowe, restauracje czy muzea. Dla branży turystycznej to będzie ogromne wyzwanie przetrwać najbliższe tygodnie - mówi Jan Mazurczak.

– 300 autobusów, które woziły Chińczyków na różne imprezy, wróciło do Poznania i stoi. To były różnego typu wyjazdy, które teraz się skończyły - mówi Włodzimierz Kolat.

Można za to uczestniczyć w szkoleniu dla prowadzących import z Chin. Jak tłumaczy organizator, Polsko-Chińska Izba Gospodarcza, prowadzą je Polacy. Firma Woj-Trans realizuje przewozy po całej Europie. Jak mówią w firmie – rejsów nie mogą odwołać, bo pasażerowie kupowali bilety na konkretne dni, ale widzą, że obłożenie jest mniejsze.

Taniej przez koronawirusa

Odważni mogą na tym skorzystać. Na rejs linii Ryanair do Mediolanu z Poznania w sobotę jest jeszcze sporo wolnych miejsc – bilet można kupić od 105 zł, a na powrót 21 marca ceny biletów zaczynają się od 83 złotych. Na promocje w pociągach do Berlina na razie nie można liczyć, ale jak wynika z internetowego systemu rezerwacji, jest sporo wolnych miejsc, co w ostatniej chwili nie zdarza się często.

– Na narty do Włoch można dziś jechać po minimalnej cenie – przewoźnicy powpłacali zaliczki i nikt im tego nie zwróci – mówi Włodzimierz Kolat. Starają się więc sprzedać wyjazdy, żeby choć nie stracić. Albo stracić jak najmniej.

Wielkie sieci kin, Cinema City i Helios, obniżyły ceny biletów, choć twierdzą, że nie ma to związku z koronawirusem. Kina studyjne takich rozwiązań nie rozważają. – Nie zauważyliśmy też spadku frekwencji. Okres wiosenny to zawsze spadki – mówi Robert Dorna z kina Charlie Monroe kino Malta.

– No tak jest, że jeden procent zyska, ale 99 proc. straci – mówi prezes Wielkopolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Wojciech Kruk. – Bo jeżeli epidemia się rozwinie i powiedzmy z 30 pracowników prywatnej firmy 10 pójdzie na zwolnienie, to działanie firmy będzie ograniczone, a właściciel będzie musiał normalnie wszystkim płacić. Bo pamiętajmy, że do 33 dni to pracodawca płaci za zwolnienie pracownika. Owszem, jakimś wyjściem jest home office – z 20-30 proc. pracowników można wysłać do domu do pracy. Ale taki Volkswagen samochodów nie będzie składał z domu. Do tego możemy podejrzewać, że pojawi się efekt psychologiczny – ludzie będą zwlekać z decyzjami zakupowymi. Bo – owszem można kupić na zapas makaron i mąkę. Ale ludzie np. nie będą myśleć o zakupie ubrań, bo to się wydaje w takiej sytuacji dość błahe. Na pewno też rzadziej pójdą do kina, teatru. I to się przedsiębiorcom nie zwróci, bo jak ktoś w marcu nie pójdzie do kina, to nie znaczy, że przez to w maju pójdzie dwa razy – mówi Wojciech Kruk. I opowiada o przypadku agencji eventowej, która co prawda ma odwołane imprezy, ale przynajmniej wynajęła wszystkie metalowe barierki wojsku, które przygotowuje się na ewentualne odgrodzenie stref kwarantanny.

Koronawirus w Polsce. Zapisz się na specjalny newsletter, w którym zawsze znajdziesz sprawdzone informacje

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem