Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Przez ponad dwa miesiące z powodu pandemii koronawirusa większość samolotów była uziemiona, a porty obsługiwały tylko prywatne loty lub loty specjalne, m.in. humanitarne samoloty z darami. To powoli się zmienia – w poniedziałek, 1 czerwca, na Ławicy wreszcie pojawili się zwyczajni pasażerowie.

Choć nie było ich wielu: o 8 rano bombardier Dash Q400 przywiózł z Warszawy 11 osób. Półtorej  godziny później do Warszawy miał zawieźć dwa razy więcej podróżnych. Bilety kupiły 22 osoby, ale tylko dziesięć ostatecznie stawiło się na pokładzie. 

– Liczący prawie 80 miejsc Dash Q400 może być zapełniony zgodnie z procedurą mniej więcej tylko w połowie, więc mógłby zabrać zdecydowanie więcej osób – tłumaczy Błażej Patryn, rzecznik prasowy lotniska Ławica. 

Na razie Ławica obsługuje jedynie krajowe rejsy Polskich Linii Lotniczych LOT. I to jedynie na wybranej trasie: z Warszawy do Poznania. Cena biletu w obie strony zaczyna się od 106 zł. 

Kiedy zaczniemy latać za granicę?

LOT lata z Warszawy do Poznania i z powrotem dwa razy dziennie – rano i wieczorem. – Na temat obłożenia wieczornego rejsu nie mamy jeszcze wiedzy – mówił rano w poniedziałek Patryn. – Ale zainteresowanie lotami rośnie: nasz port odbiera coraz więcej telefonów z pytaniami o rejsy.

Na razie zagraniczne loty są wstrzymane do 6 czerwca. Ryanair zapowiada już jednak, że w lipcu uruchomi 40 proc. lotów w swojej sieci.

Pracownicy lotniska przed odlotem sprawdzają pasażerom temperaturę ciała, na teren terminali mogą wejść tylko osoby z ważnym biletem, na terenie portu i w samolotach obowiązuje wciąż noszenie maseczek i zachowanie dystansu społecznego (czyli 1,5 m odstępu między ludźmi).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.