Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

„Na Białorusi trwa kampania prezydencka, a wraz z nią kolejne zatrzymania, rewizje i aresztowania. Dziesiątki ludzi są za murami. Prawdopodobieństwo wolnych wyborów jest coraz mniejsze” – tłumaczą organizatorzy protestu.

W piątek, kiedy przypada oficjalny Dzień Niepodległości Białorusi, zapraszają osoby z Białorusi, Polski, Ukrainy oraz „wszystkich nieobojętnych” do wzięcia udziału w manifestacji. Protest ma być wyrazem sprzeciwu wobec reżimu Łukaszenki. Manifestanci żądają wolnych i demokratycznych wyborów na Białorusi oraz uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Jak podkreślają, przetrzymywanych przez reżim niezgodnie z prawem, w dramatycznych warunkach.

„Zachęcamy do zabrania flag, robienia plakatów i banerów oraz przygotowywania przemówień” – czytamy na stronie wydarzenia.

Uczestnicy pikiety muszą pamiętać o konieczności zasłaniania ust i nosa oraz zachowaniu dystansu społecznego. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.