Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

"Obrona osób nieheteronormatywnych i zaangażowanie się w sprawy ważne dla środowisk LGBT+, ale też wsparcie dla mniejszości białoruskiej w Poznaniu, to obecnie dwie najważniejsze kwestie, które pozostają - z naszej perspektywy - poza polem zainteresowania Pana Prezydenta" - piszą autorzy petycji, skierowanej do Jacka Jaśkowiaka. Stowarzyszenie "Lepszy świat" domaga się reakcji prezydenta Poznania na ostatnie wydarzenia, związane ze środowiskiem LGBT+ oraz Białorusią.

"To, jak Pan zareaguje na aktualne wydarzenia w Polsce i na Białorusi, wpłynie nie tylko na autorytet urzędu, jaki Pan sprawuje, ale też na Pana aksjologiczny wizerunek jako człowieka. Być po stronie pokrzywdzonych, sponiewieranych i wciąż dehumanizowanych, to Pana obowiązek. Jako Prezydent, ale też zwykły obywatel, sytuuje się Pan po stronie zwolenników demokracji, wolności i równości. To przywilej, któremu towarzyszy obowiązek i przyszła właśnie pora, by ten obowiązek wypełnić!" - piszą autorzy petycji.

Najpierw krytyka, teraz wsparcie

Pismo do Jaśkowiaka powstało kilka dni po tym, gdy prezydent nie wziął udziału w poznańskiej demonstracji poparcia dla środowiska LGBT+, a w oświadczeniu na swoim facebookowym koncie przekonywał, że wieszanie tęczowych flag na pomnikach religijnych może obrażać uczucia religijne katolików oraz że happeningi osób LGBT są na rękę Kaczyńskiemu i PiS.

Później jednak, gdy na ulice Poznania wyruszyła furgonetka antyaborcyjnej fundacji Pro - Prawo do Życia urzędnicy poznańskiego magistratu nie wydali pozwolenia na zgromadzenie i dzięki temu z furgonetki nie mógł być emitowany dźwięk  (mimo tego zakazu dźwięk był puszczany, a policja, po akcjach osób konsekwentnie próbujących uniemożliwić pojazdowi poruszanie się po mieście, dopiero po kilku dniach ukarała kierowcę mandatem). W miniony piątek Jacek Jaśkowiak powiedział w portalu Onet.pl, że furgonetki przypominają mu hitlerowskie szczekaczki i sieją nienawiść.

- W przestrzeni publicznej naszego miasta nie ma miejsca na wycie z megafonów i sączenie do uszu mieszkańców nienawistnych haseł. To nie do przyjęcia, by ludzie idący ulicami musieli słuchać tych kłamstw i bredni - mówił. 

Zdjęcie z tęczą

W niedzielę natomiast na oficjalnym facebookowym profilu prezydent Poznania zamieścił swoje zdjęcie na tle pól i kolorowej tęczy.

"Tęcza łączy, nie wyklucza. Pozdrowienia z wakacji z Karkonoszach" - napisał Jacek Jaśkowiak.

Post błyskawicznie zdobył tysiące polubień. I choć większość komentujących gratulowała Jaśkowiakowi i życzyła udanych wakacji, część nie była zachwycona zdjęciem: "Teraz fotka z tęczą, a jak ludzie mają dość wykluczenia to wandalizm" - brzmi jeden z komentarzy. "Super super, ale też można przyznać się do błędu, który się palnęło o pomnikach z tęczową flagą. Bo tęcza łączy, nie wyklucza i nie obraża" - napisał ktoś inny. Jeszcze inny komentujący wytknął Jaśkowiakowi milczenie w sprawie Białorusi.

A prezydentka Gdańska potrafi

- Trochę to wygląda, jakby prezydent próbował nadrobić, co oczywiście jest super, tylko dlaczego nie reagował, kiedy ta reakcja była potrzebna - mówi Paulina Kuntze ze Stowarzyszenia "Lepszy świat", współautorka petycji. I dodaje, że bardzo podobała jej się reakcja Aleksandry Dulkiewicz, prezydentki Gdańska. - Kiedy widziałam ją z biało-czerwono-białą flagą mówiącą do Białorusinów, że jest z nimi, było mi cholernie przykro, że prezydent Poznania nie wyszedł do naszej, poznańskiej białoruskiej społeczności. Przecież to tak niewiele. Dlatego domagamy się jego reakcji.

W liście do Jaśkowiaka autorzy petycji piszą: "Nie godzimy się na oportunizm i bierność władz, których jest Pan przedstawicielem. Obrona osób nieheteronormatywnych i zaangażowanie się w sprawy ważne dla środowisk LGBT+, ale też wsparcie dla mniejszości białoruskiej w Poznaniu, to obecnie dwie najważniejsze kwestie, które pozostają - z naszej perspektywy - poza polem zainteresowania Pana Prezydenta". Petycja ma w niedzielne popołudnie ok. stu podpisów.

"Mamy trudny czas, gdy władze centralne nie sprzyjają prawom człowieka i godności tych, co myślą inaczej niż oni. Tylko na wsparcie na poziomie samorządów można liczyć" - napisał jeden z podpisanych pod listem do Jaśkowiaka. Petycję można znaleźć na stronie www.petycjeonline.com.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.