- Przy dyktaturze wolność wyboru nie jest możliwa, sfałszowane wyniki jak zawsze wskazują jednego wygranego - przypominają organizatorzy środowego spotkania w Baraku Kultury. Będzie poświęcone napiętej sytuacji na Białorusi, a gośćmi będą obywatele kraju rządzonego przez Aleksandra Łukaszenkę
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter .

9 sierpnia na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie. Według oficjalnego, rządowego sondażu exit poll 79,7 proc. otrzymał w nich Aleksandr Łukaszenka, rządzący Białorusią od ponad 25 lat. Jego główna konkurentka, Swiatłana Cichanouska, według informacji podawanych przez rząd zdobyła 6,8 proc. głosów.

Ale już według przeprowadzonego za granicą, niezależnego exit pollu Swiatłana Cichanouska miała poparcie 71 proc. głosujących, a Aleksandra Łukaszenkę poparło jedynie 10 proc.  wyborców.

Na Białorusi wybuchły protesty. Krwawo tłumione. Są ranni, zabici i zatrzymani. Ale opór nie ustaje.

Chcieli wybrać, wreszcie wybrali

Napiętej sytuacji na Białorusi poświęcone będzie środowe spotkanie w Baraku Kultury. – Dwadzieścia sześć lat Białorusini żyli w kraju z wyborami bez wyboru... W tym roku wreszcie chcieli wybrać! W tym roku wreszcie wybrali! – przypominają organizatorzy. – Jednak przy dyktaturze wolność wyboru nie jest możliwa, sfałszowane wyniki jak zawsze wskazują jednego wygranego... Łukaszenka mówi wprost: „Kraju nikomu nie oddam!” – przypominają.

Do rozmowy o tym, jak jest i co może się jeszcze wydarzyć, zaprosili troje Białorusinów mieszkających w Poznaniu.

– Część społeczeństwa strajkuje, nie wykonując pracy, choć starają się żyć swoim normalnym, codziennym życiem, oprócz tego, że walczą o swoją wolność i niepodległość – mówiła niedawno w wywiadzie dla telewizji WTK jedna z zaproszonych, Kseniya Tarasevich.

Ma 24 lata, jest córką Polaka i Białorusinki. Mieszka w Poznaniu, pracuje jako dziennikarka Belsat TV.

Dziennikarzem jest też drugi z gości – Stefan Constantine. 25-latek, wychowany w Mińsku przez Białorusina i białoruską Polkę. W 2012 r. przyjechał do Polski jako stypendysta polskiego programu rządowego i podjął studia na UAM w Poznaniu. Razem z Kseniyą Tarasevich organizuje zgromadzenia i imprezy solidarnościowe w Poznaniu, razem prowadzą na Facebooku grupę „Białorusini w Poznaniu”.

Jak się robi osiemdziesiąt z trzech procentów

Najmłodsza w gronie zaproszonych do Baraku Kultury jest Viktoria Martinovich. Urodzona w Grodnie córka białoruskiego Polaka oraz krymskiej Ukrainki przyjechała do Polski w 2018 r. Studiuje aktorstwo w studio STA w Poznaniu.

W napisanym przez siebie wierszu (całość przeczyta podczas spotkania) pisze m.in.:

„Czy wiecie może

Jak się robi osiemdziesiąt

Z trzech procentów

A ja mając lat dwadzieścia

Nie widziałam tam

Innego prezydenta

W tamtym kraju

I wiecie co?

– Ja nie chcę raju.

Chcę żeby tylko nie strzelali”.

W spotkaniu będzie można uczestniczyć online poprzez profil facebookowy Baraku Kultury https://www.facebook.com/events/314194329898971/ , Początek o godz. 19.

Podczas transmisji aktywna będzie sekcja komentarzy, aby można było na bieżąco zadawać gościom pytania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem