Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ubiegłotygodniowy szczyt Unii Europejskiej w Brukseli przyniósł tak długo wyczekiwane porozumienie. To oznacza, że samorządy, firmy oraz instytucje mogą liczyć na realizację projektów z unijnym dofinansowaniem pochodzącym z perspektywy na lata 2021-2027.

Nie wiadomo na razie, ile pieniędzy przypadnie dla Wielkopolski w ramach WRPO 2021-2027. Pewne jest, że na program regionalny pieniędzy będzie mniej. Po pierwsze, budżet polityki spójności dla Polski jest niższy o ok. 20 proc. Propozycja Rady Europy z lipca br. zakłada przyznanie naszemu krajowi 63,9 mld euro. Po drugie, Wielkopolska otrzyma też mniej pieniędzy, gdyż staliśmy się tzw. regionem przejściowym, czyli nie należymy już do najbiedniejszych. A to oznacza, że poziom dofinansowania projektów wyniesie 70 proc. - obecnie pułap ten to aż 85 proc.

Na szczęście Wielkopolska może jeszcze liczyć na pieniądze unijne z innych źródeł, takich jak Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, instrument REACT-EU czy Krajowy Plan Odbudowy. One są szansą na to, że również nasz kraj podniesie się po kryzysie wywołanym pandemią.

Przedsiębiorcy i samorządy pomogą

Przygotowania do wydatkowania pieniędzy w następnych latach już trwają. W styczniu 2020 r. sejmik województwa przyjął Strategię rozwoju województwa wielkopolskiego do 2030 roku. Razem z nią przygotowano obszerną diagnozę sytuacji społeczno-gospodarczej, która jest podstawą do opracowania Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027. Przez kilka miesięcy zbierano bowiem uwagi związane z potrzebami inwestycyjnymi w Wielkopolsce. Tym samym opracowano kluczowe kierunki wsparcia dla rozwoju regionu.

Samorząd województwa czeka teraz na projekt Umowy Partnerstwa, która jest podstawą do dalszych prac nad nowym WRPO. Jednocześnie, prowadzone są badania i ekspertyzy, które mają uwzględnić m.in. potrzeby przedsiębiorców w czasie i po pandemii. Swoje opinie przygotują także partnerzy społeczno-gospodarczy, samorządy oraz środowiska naukowe.

Kluczowe kierunki wsparcia unijnego

Priorytetem będzie wszystko, co związane jest ze wzrostem gospodarczym, a więc utrzymaniem stabilności rynku pracy i poziomu zatrudnienia. Chodzi np. o tzw. Przemysł 4.0., a więc m.in. innowacje i inwestycje w kompetencje mieszkańców. To pozwoli poradzić sobie Wielkopolsce z konsekwencjami zapaści gospodarczej.

Ważny jest też rozwój społeczny, a więc m.in. przeciwdziałanie marginalizacji słabszych grup społecznych. W tym przypadku ważne jest stawianie na przedsiębiorczość, więzi społeczne, solidaryzm oraz inicjatywy społeczności lokalnych.

Liczyć się będzie rozwój infrastruktury i poprawa stanu środowiska, a także wzrost skuteczności i sprawności zarządzania regionem. Ten cel nabiera całkiem innego i to bardzo realnego znaczenia w czasie pandemii i wychodzenia z kryzysu gospodarczego. Mocno zaakcentowano w nim działania dotyczące wzrostu wykorzystania nowoczesnych technologii w usługach oraz innych instrumentów finansowych.

Jak wynika ze wstępnych założeń, głównymi beneficjentami WRPO 2021+ będą podobnie jak w poprzednich latach samorządy, związki i stowarzyszenia, instytucje społeczne i lecznicze, edukacyjne i kulturalne, a także przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe i podmioty ekonomii społecznej.

Zielone światło dla ochrony środowiska

W następnych latach planowane jest także przeznaczenie sporych środków na wzmocnienie innowacyjności gospodarki, m.in. wsparcie nakładów na badania i rozwój, ściślejszą współpracę nauki z biznesem oraz inwestycje w infrastrukturę do prowadzenia tego typu działalności. Wielkopolska chce też stawiać na zieloną gospodarkę, ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji wodorowych. Dużą rolą odegra wsparcie przedsiębiorców oraz cyfryzacja.

Na dofinansowanie mogą liczyć przedsięwzięcia na rzecz wzrostu efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii. Liczy się dostosowanie do zmian klimatu, zapobiegania ryzyku i odporności na klęski żywiołowe oraz zrównoważonej gospodarki wodno-ściekowej. Ważna jest bioróżnorodność i rozwój zielonej infrastruktury, a także wsparcie zrównoważonej multimodalnej mobilności miejskiej. Będą też pieniądze na zintegrowany rozwój obszarów wiejskich w ramach inicjatyw lokalnych.

Duże są oczekiwania związane z Funduszem Sprawiedliwej Transformacji (FST). Ma on pomóc przejść regionom górniczym na zieloną gospodarkę, a więc zminimalizować negatywne społeczne, gospodarcze i środowiskowe skutki transformacji energetycznej. W przypadku Wielkopolski mowa jest o jej wschodniej części, gdzie gospodarka oparta jest przede wszystkim na wydobyciu węgla brunatnego.

Samorządy objęte programem FST, do których zaliczana jest Wielkopolska, będą prawdopodobnie pełniły rolę Instytucji Pośredniczących. Sama realizacja tych działań będzie możliwa po przygotowaniu regionalnych planów transformacji. Polska może liczyć na 3,5 mld euro. Połowa środków z tego funduszu będzie dostępna dla kraju od początku jego funkcjonowania. Pozostała część zostanie udostępniona w momencie przyjęcia zobowiązania neutralności klimatycznej.

Na walkę ze skutkami pandemii

W związku z pandemią koronawirusa i wywołanego przez nią kryzysu na poziomie unijnym także uruchomiono dodatkowe fundusze. Na walkę z jego skutkami pójdzie m.in. Instrument na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności - w skrócie Fundusz Odbudowy. Przewiduje się, że w jego ramach do Polski miałoby trafić ok. 57 mld euro, z czego 23 mld euro w formie dotacji, zaś 34 mld euro w formie pożyczek. Część tych kwot może trafić również do naszego województwa.

Przypomnijmy, że jako region zgłosiliśmy do Krajowego Planu Odbudowy, który jest częścią tego unijnego funduszu, 17 projektów o łącznej wartości 6,5 mld zł. Chodzi m.in. budowę zbiornika retencyjnego na rzece Prośnie, stworzenie dwóch nowych torów kolejowych na odcinku Poznań Wschód – Poznań Główny, program budowy obwodnic, zakup nowego taboru kolejowego czy produkcję zielonego wodoru. O tym, jakie projekty otrzymają dofinansowanie, zdecyduje ostatecznie Komisja Europejska.

Marek Woźniak: Polska i Węgry odczują skutki szantażu wetem

Dobrze się stało, że osiągnięto porozumienie i odblokowano budżet i fundusz odbudowy, ale Polska i Węgry dotkliwie odczują skutki tego szantażu wetem - mówi marszałek Wielkopolski Marek Woźniak.

- Złe wrażenie i opinie o intencjach wetujących przeniosą się na parlament, komisję, a przede wszystkim na administrację unijną. To już się czuje w tych relacjach. Nieprzypadkowo na forum Komitetu Regionów użyłem sformułowania „to nie Polska grozi wetem, tylko polski rząd”, aby uświadomić przedstawicieli innych krajów, że my – Polacy w swej znaczącej liczbie – nadal jesteśmy tak samo prodemokratyczni i proeuropejscy. A tematu praworządności nie da się już zamieść pod dywan – będzie wracał jak bumerang.

Jeśli rządzący ogłaszają dziś sukces, myśląc, że wywalczyli przyzwolenie na instalowanie w Polsce autorytaryzmu, to się mylą.

Nowoczesna sala hybrydowa dla szpitala

Poznański szpital kliniczny może ubiegać się o unijne dofinansowanie operacyjnej sali hybrydowej w dedykowanym konkursie.

Niektóre konkursy WRPO 2014+ organizowane są pod konkretne przedsięwzięcia, które są bardzo ważne dla regionu. W ramach jednego z naborów dofinansowany może zostać projekt dotyczący utworzenia sali hybrydowej dla Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyń Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego. Chodzi o szpital przy ul. Przybyszewskiego w Poznaniu.

Operacyjna sala hybrydowa oznacza, że chirurdzy w razie zagrożenia życia czy wątpliwości mogą operować i jednocześnie wykonywać badania obrazowe, bez przewożenia chorych z bloku do pracowni radiologicznej. To ważna inwestycja dla zdrowia i życia poznaniaków i Wielkopolan. Na ten cel zarezerwowano ponad 5,3 mln zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.