Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W powiecie poznańskim mieszka już ponad 400 tys. mieszkańców. Duża część z nich dojeżdża do pracy i szkoły do Poznania. Jeśli dodamy jeszcze powiat szamotulski, obornicki czy śremski, które tworzą Metropolię Poznań, to mamy już ponad pół miliona osób, które codziennie się przemieszczają. Oczywiście pandemia wywróciła komunikacyjny świat do góry nogami, ale wszyscy wierzymy, że pasażerowie powrócą do transportu publicznego.

- Pierwsze uderzenie w kwietniu było tragiczne. Z zaplanowanych 540 pociągów w całym regionie jeździło tylko 350 – mówi Wojciech Jankowiak, wicemarszałek woj. wielkopolskiego. – Ale potem z każdym miesiącem wszystko wracało do normy. Dzisiaj zamiast 545 pociągów jeździ 470. Jesteśmy gotowi ponownie przywrócić je do rozkładu jazdy, jeśli tylko będzie zapotrzebowanie – zapewnia Jankowiak.

Zgodnie z rządowymi obostrzeniami w pociągach Poznańskiej Kolei Metropolitalnej może być zajętych albo 50 proc. miejsc siedzących, albo 30 proc. wszystkich miejsc w wagonie. - Przyjmujemy tę drugą metodę, bo jest korzystniejsza – tłumaczy wicemarszałek. I zapewnia, że mimo pandemii i spadku liczby pasażerów o ponad 50 proc. samorząd wojewódzki wraz z gminami i powiatami nadal będzie inwestował w rozwój PKM.

Większość węzłów już powstała

Jednym z elementów tego projektu jest budowa węzłów przesiadkowych w miastach i gminach na terenie poznańskiej metropolii. To przedsięwzięcie organizuje Stowarzyszenie Metropolia Poznań w ramach tzw. Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT).

Do 2023 r. powstanie ponad 50 węzłów przesiadkowych, a w nich: parkingi P&R (park and ride dla samochodów) na ponad 4 tys. miejsc postojowych, parkingi B&R (bike and ride dla rowerów) na ponad 1,7 tys. stanowisk, a także inteligentne systemy informacji pasażerskiej. Wartość wszystkich węzłów to ok. 620 mln zł, z czego z funduszy unijnych przypada kwota 423 mln zł. Plan zakłada także 111 km ścieżek rowerowych, zakup 71 autobusów niskoemisyjnych oraz przebudowę dróg wojewódzkich.

- Do projektu Poznańskiej Kolei Metropolitalnej przystąpiło łącznie oprócz województwa wielkopolskiego 39 gmin i 11 powiatów. Już teraz powstało 61 parkingów dla aut i 84 dla rowerów, do tego 134 ścieżki rowerowe – wylicza Bogdan Frąckowiak, pełnomocnik zarządu stowarzyszenia ds. Poznańskiej Kolei Metropolitalnej.

To oznacza, że większość węzłów przesiadkowych już powstała, a lista miast i gmin jest bardzo długa. Są to zarówno miejscowości położone blisko Poznania, jak Czerwonak, Swarzędz, Tulce, czy trochę bardziej oddalone Pobiedziska. Ale takie węzły powstały również w bardziej oddalonych od Poznania Szamotułach czy Obornikach. Jak to wygląda w praktyce?

Szamotuły zyskają po remoncie

W 2017 r. Szamotuły otrzymały wsparcie unijne w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2014+ na węzły przesiadkowe w samym mieście, a także w pobliskim Baborówku (znanym m.in. z zawodów konnych) oraz Pamiątkowie. Wybudowano parkingi zarówno dla samochodów, jak i rowerów. Powstały nowe, zadaszone przystanki autobusowe oraz oświetlone drogi dojazdowe i chodniki. Osoby z niepełnosprawnościami mają udogodnienia w postaci płyt prowadzących i mat tyflograficznych, które są oznaczeniami dla niewidomych.

- Ponadto w Szamotułach wdrożono system rowerów miejskich Szamotuły.bike z pięcioma stacjami rowerowymi. W późniejszych latach ich liczbę zwiększono do siedmiu – zwraca uwagę Rafał Stachowiak, kierownik Wydziału Promocji, Komunikacji i Współpracy Zagranicznej Urzędu Miasta i Gminy Szamotuły. Samorząd z funduszy unijnych otrzymał około 3 mln zł.

Węzeł przesiadkowy w SzamotułachWęzeł przesiadkowy w Szamotułach Archiwum UMiG Szamotuły

Dodatkowo dwa lata temu pozyskano kolejne ponad 2,1 mln zł na rozbudowę węzła w Szamotułach i parking aż na 146 miejsc dla samochodów. – Usytuowany jest przy stacji kolejowej i wyposażono go również w wiatę dla rowerów oraz w małą architekturę i oświetlenie – dodaje Stachowiak.

Korzyści z przesiadki na pociąg do Poznania są ogromne. Szamotuły jeszcze tego tak nie odczuwają, bo remontowana jest linia do Szczecina i pociągi jadą wolniej. Ale gdy remont się zakończy w 2022 r., to i tam dojedzie PKM do Wronek. Wtedy czas jazdy wyniesie ok. 25 minut. Dziś autem do centrum Poznania trzeba jechać aż 50 minut.

Tutaj pociągu nie ma

Do Tarnowa Podgórnego pociąg nie dojeżdża. Choć są takie projekty, by poprowadzić linię kolejową przez lotnisko Ławica, która kończyłaby się koło Tarnowskich Term. Ale to pieśń przyszłości, bo według bardzo wstępnych szacunków potrzeba na to ponad 300 mln zł.

Nie oznacza to, że gmina nie buduje węzłów przesiadkowych i nie stawia na inne projekty ze wsparciem unijnym na rzecz ograniczania niskiej emisji oraz integracji różnych form transportu. Parkingi powstają nie przy dworcu kolejowym, którego tutaj nie ma, ale przy pętlach autobusowych. Dlatego zakupiono dziewięć nowoczesnych, niskoemisyjnych autobusów, w tym jeden przegubowy, co dla tak małej gminy jest ogromną inwestycją.

Ekologiczny autobus przegubowy na trasieEkologiczny autobus przegubowy na trasie Dawid Lehmann

Powstały nowoczesne punkty przesiadkowe w Tarnowie Podgórnym, Przeźmierowie, Lusowie, Ceradzu Kościelnym, Kokoszczynie i Sadach, które zostały wyposażone w zadaszone wiaty przystankowe i innowacyjne tablice informacyjne. Integralną częścią tych punktów są parkingi bike&ride na 50 miejsc. Dodatkowo przebudowano ul. Kościelną w Przeźmierowie i ul. Romaszewskiego w Tarnowie Podgórnym, gdzie powstały nowe miejsca parkingowe na łącznie 85 miejsc.

Dzięki wsparciu z funduszy unijnych (ok. 10 mln zł) została całkowicie przebudowana baza autobusowa tarnowskiej spółki TPBUS. Powstał nowoczesny budynek, w którym część warsztatowa została zaprojektowana tak, by bez trudu mogły z niej korzystać autobusy przegubowe. Jest także myjnia z ekologicznym systemem odzyskiwania brudnej wody. Natomiast w biurowcu działa Punkt Obsługi Klienta ZTM, z którego korzysta wielu mieszkańców gminy.

- Podjęliśmy się realizacji tych projektów, ponieważ chcieliśmy znacząco podnieść komfort podróżowania transportem publicznym. Jesteśmy mocno zdeterminowani, by stale wprowadzać nowoczesne ekologiczne rozwiązania również w tym obszarze. Ważne było dla nas także zastosowanie udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami – mówi Tadeusz Czajka, wójt Tarnowa Podgórnego.

W ramach projektów unijnych uruchomiono też nowe linie autobusowe, które przyjęły się wśród mieszkańców gminy. Powstało połączenie z pętlą Poznań Junikowo, dworcem autobusowym na os. Sobieskiego przez Rokietnicę i z gminą Dopiewo.

Inwestycjom towarzyszyła intensywna kampania edukacyjno-promocyjna, pokazująca korzyści z integracji transportu rowerowego, samochodowego, pieszego i autobusowego. Zachęcano także do korzystania z roweru jako ekologicznej alternatywy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.