Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dużo się ostatnio mówi o ochronie klimatu i związanej z tym rezygnacji z tradycyjnego węgla. Z jednej strony bycie "eko" staje się modne, a z drugiej – po prostu decyduje rachunek ekonomiczny. A ten dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii (OZE) staje się bardzo korzystny dla portfela.

Inwestycja zwraca się bardzo szybko

Owszem, na początku np. właściciel domku jednorodzinnego musi wyłożyć ok. 3–4 tys. zł – to kwota po uwzględnieniu wsparcia finansowego z funduszy unijnych (całkowity koszt montażu w zależności od warunków i wielkości zaczyna się od ok. 25 tys. zł). Taka inwestycja przy wsparciu z Unii Europejskiej zwróci się w 30–36 miesięcy. Dlatego na OZE tak bardzo stawia samorząd wojewódzki.

– To kolejny krok w kierunku Europejskiego Zielonego Ładu. Wszyscy staramy się robić, co w naszej mocy, by przeciwstawić się czarnemu scenariuszowi naukowców. Zagrożenie dla naszego środowiska jest poważne. Dlatego musimy stawiać na OZE w miejsce paliw kopalnianych. I to się w Wielkopolsce dzieje – mówi Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.

Zainteresowanie konkursem "Wytwarzanie energii z odnawialnych źródeł energii" jest ogromne. Po raz pierwszy ogłoszono go w 2017 r. Do podziału było wtedy 90 mln zł, ale złożono kilka razy więcej projektów – ponad 100. Dlatego nie dla wszystkich wystarczyło funduszy. W pierwszym etapie wybrano tylko 18 projektów, ale gdy tylko pojawiały się dodatkowe pieniądze, zarząd województwa wielkopolskiego wspierał kolejne projekty z listy.

W 2020 r. fundusze unijne otrzymały m.in. biogazownie w miejscowościach Boguszyn, Golina Wielka oraz Raczyce, elektrownia fotowoltaiczna w Krotoszynie i farma wiatrowa w powiecie międzychodzkim. Także gminy Kramsk, Wilczyn, Sośnie, Przykona, Drawsko i Czarnków postawiły na zieloną energię.

To jest model parasolowy

W tym tygodniu podpisano kolejne umowy na 1186 nowych instalacji dostarczających energię elektryczną i cieplną z OZE. Będą one służyć mieszkańcom gmin Turek, Brudzew i Kawęczyn, a także miasta i gminy Wągrowiec oraz Spółdzielni Mieszkaniowej w Grodzisku Wielkopolskim. Całkowita wartość inwestycji to ponad 22,5 mln zł.

To tzw. projekty parasolowe, których beneficjentami są samorządy lokalne. Ale ostatecznymi odbiorcami instalacji są mieszkańcy, którzy podpisują umowy na ich montaż z urzędami.

– Na pewno to trudne zadanie, bo wymaga odpowiedniego przygotowania fachowego, technicznego, a także urzędniczego. Trzeba porozumieć się z właścicielami prywatnych budynków, a mówimy o setkach odbiorców – podkreśla marszałek Woźniak. – Ale korzyści są naprawdę wielkie. Bo chodzi zarówno o obniżanie emisji dwutlenku węgla, jak i o niższe koszty.

Na przykład nieduża Spółdzielnia Mieszkaniowa w Grodzisku Wlkp. chce dzięki wsparciu z funduszy unijnych zamontować 19 instalacji fotowoltaicznych na dachach bloków oraz swoich kotłowni. Za pomocą zasobników z grzałkami i specjalnych pomp będzie produkowana ciepła woda z czystej energii.

– Jesteśmy jedną z nielicznych spółdzielni w kraju, które same dystrybuują energię i produkują ciepło dla własnych potrzeb. Dlatego to jest dla nas takie ważne – mówi Grzegorz Pełko, prezes spółdzielni. – Nasze wstępne wyliczenia wskazują, że zaoszczędzimy ok. 100 tys. zł rocznie, co wpłynie na obniżenie cen za ciepłą wodę co najmniej o połowę. Około 2 tys. mieszkańców odczuje to w swoich rachunkach w 2023 r. – tłumaczy prezes. Unijne wsparcie dla tego projektu wynosi ponad 1 mln zł.

Chętnych więcej niż pieniędzy

Pozostałe wielkopolskie gminy przygotowały klasyczne projekty. Właściciele domów jednorodzinnych zgłaszali chęć założenia fotowoltaiki, a samorządy wszystko spięły w całość.

– Jesteśmy gminą pokopalnianą. Tradycyjny przemysł energetyczny był przez wiele lat podstawą naszych działań. Ale on odchodzi w przeszłość. OZE to strategiczny element naszego rozwoju gospodarczego na kolejne lata – mówi Karol Mikołajczyk, wójt gminy Turek.

Dofinansowanie z funduszy unijnych w kwocie 6,1 mln zł pozwoli na montaż paneli dla 412 domów gminy, a kolejnych 400 czeka na liście rezerwowej. – Ceny energii będą w najbliższych latach rosły. Ale te podwyżki nie będą dotyczyć tych, którzy przystąpili do projektu. Już w wakacje tego roku zaczniemy montaż instalacji na dachach – cieszy się wójt.

Podobny projekt przygotowała położona w sąsiedztwie gmina Brudzew (w partnerstwie z gminą Kawęczyn). Obaj wójtowie też uważają, że fotowoltaika to idealny sposób na rosnące ceny energii.

– Nikt nie ma wątpliwości, że one będą coraz wyższe. Do tego rośnie inflacja. Cieszymy się, że mieszkańcom w portfelach zostanie więcej pieniędzy – mówi Cezary Krasowski, wójt gminy Brudzew, gdzie także zgłosiło się ponad 400 chętnych osób. Dofinansowanie z Unii Europejskiej wynosi łącznie 4,8 mln zł.

Z listy rezerwowej wsparcie otrzymają także miasto i gmina Wągrowiec w północnej Wielkopolsce. To 215 instalacji o łącznej mocy 1,1 MW.

– Projekt złożyliśmy już w 2017 r., dlatego wszystko musimy uaktualnić. Ten rok poświęcimy na przygotowanie inwestycji, a sam montaż rozpoczniemy w 2022 r. – mówi Jarosław Berendt, burmistrz Wągrowca. Dofinansowanie w tym przypadku wynosi 4,6 mln zł. Samorządy mają świadomość, że od złożenia projektu minęło trzy i pół roku. Dlatego część mieszkańców z różnych powodów mogła zmienić swoje plany. Potrzebna jest zatem całościowa weryfikacja projektu.

To jeszcze nie koniec

Marszałek Marek Woźniak liczy, że dzięki zaoszczędzonym pieniądzom jeszcze kilka fotowoltaicznych pomysłów uda się doprowadzić do szczęśliwego finału.

– Chcemy, by gotowe projekty dotyczące właśnie OZE, a także rewitalizacji oraz szkolnictwa zawodowego, były w miarę możliwości realizowane, jeśli tylko jest to możliwe – mówi Woźniak. – Natomiast nowe konkursy zostaną ogłoszone zapewne nie wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego roku – podsumowuje.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.