- Nie wolno wykorzystywać tych ludzi do politycznych rozgrywek - w ten sposób nawiązał do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej abp Wojciech Polak, prymas Polski. Hierarcha po raz kolejny wezwał do zapewnienia pomocy migrantom, których życie i zdrowie jest zagrożone.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W 103. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości metropolita gnieźnieński przewodniczył mszy św. w katedrze. W homilii nawoływał do narodowej zgody i jedności ponad partyjnymi podziałami, bo tylko wtedy "zdolni jesteśmy sprostać wyzwaniom chwili".

Musimy siebie słuchać i szanować

Prymas nawiązał do 1918 r., gdy politycy tacy jak Piłsudski, Dmowski, Witos czy Paderewski mieli różne wizje Polski, ale "dobro Ojczyzny postawili ponad partyjnymi podziałami i partykularnymi interesami".

- Mieli własne, często sprzeczne poglądy. Nie byli wolni od różnorakich animozji. Ale rozumieli, że niepodległość Polski i jej przyszłość jest wartością nadrzędną – mówił abp Polak i nawiązał do współczesności. - I my idziemy różnymi drogami. Potykamy się na nich i podnosimy. Nie musimy podobnie myśleć, ale to, co powinniśmy – jako ludzie wolni i odpowiedzialni – to próbować ze sobą być: tacy jacy jesteśmy, słuchać siebie nawzajem i okazywać sobie wzajemny szacunek, wspólnie troszczyć się i zmagać o budowę naszego ojczystego domu. To nie mrzonka ani pobożne życzenie. To nagląca konieczność – przekonywał prymas.

Nie wykorzystujmy konfliktu do politycznych rozgrywek

Hierarcha odniósł się także do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Potępił wykorzystywanie przez reżim Łukaszenki "dramatów ludzkich do prowadzenia działań przeciw suwerenności Polski".

- Są to działania haniebne, godne stanowczego potępienia, godzące w fundamentalne prawa człowieka. Osobom dotkniętym tym złem potrzebna jest nasza solidarna troska – mówił jednak prymas i przestrzegał wiernych: - Nie wolno nigdy stygmatyzować tych ludzi, dokonując krzywdzących uogólnień. Nie wolno przerzucać na nich naszych lęków czy frustracji. Nie wolno wykorzystywać ich do politycznych rozgrywek.

Hierarcha przyznał, że trudno znaleźć systemowe wyjście z tej trudnej sytuacji. - Jednak trzeba dostrzec i dziękować tym wszystkim osobom i instytucjom, które starają się nieść pomoc. Wszyscy chyba rozumiemy, że w obliczu nadchodzącej zimy ta pomoc jest pilna i konieczna – mówił arcybiskup. - Nie będzie łatwych rozwiązań. Strzeżmy się jednak przed pochopnym osądzaniem i odrzucaniem, nie eskalujmy agresji, brońmy się przed manipulacją i nie bądźmy obojętni na ludzkie cierpienie - zachęcał prymas.

Hierarcha podziękował wszystkim służbom, które strzegą granicy. Wezwał też do modlitwy za wszystkich potrzebujących.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
kaczyńskiemu to powiedz Prymasie jeszcze raz, głośno i wyraźnie, żeby zrozumiał
już oceniałe(a)ś
4
0
Zrobił ćwierć kroku, ale całego nie.
już oceniałe(a)ś
2
0
No właśnie, zamiast słów z ambony trzeba okazać miłosierdzie i przyjąć do ponad 10 tysięcy parafii uchodźców, którzy znajdą schronienie w pokojach gościnnych.
już oceniałe(a)ś
1
0
Dobry i mądry człowiek. Tylko koledzy z episkopatu ignorują go. Szkoda - w ten sposób Kościół traci resztki autorytetu.
już oceniałe(a)ś
0
0