Wieleń był zaniedbany, chcieliśmy go ożywić. Stąd pomysł na rewitalizację starej części miasta. Wśród radnych projekt przeszedł tylko jednym głosem, ale dziś możemy być z niego dumni - mówi burmistrz Elżbieta Rybarczyk. Samorząd Wielenia pozyskał 15,5 mln zł z Unii Europejskiej na ten wielki projekt.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Położony na północy Wielkopolski Wieleń ma bogatą historię. Miasto leży nad Notecią i to właśnie rzeka była do 1939 r. granicą między Polską a Niemcami. Coś z tego podziału zostało do dziś, bo np. północna część miasta należy do diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, a południowa do poznańskiej. Trudno trochę zrozumieć, jak ktoś mógł wpaść na pomysł, by wiernych w jednym mieście podzielić w ten sposób.

Do miasta wjeżdżamy od północy – drogą wojewódzką od strony Czarnkowa. Przez rzekę prowadzi most z lat 70. ubiegłego wieku. – Niestety, trochę nam zepsuł krajobraz, bo zniszczył tradycyjny rynek [dziś pl. Powstańców Wielkopolskich], przy którym m.in. znajdował się kiedyś urząd. Przed laty drewniana przeprawa znajdowała się bardziej na wschód – opowiada Elżbieta Rybarczyk, od 2014 r. burmistrz miasta i gminy, która jest dzisiaj naszą przewodniczką po mieście. 

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Pierwszym miejscem, które od razu rzuca się w oczy z okien samochodu, są kamienne łuki przy głównej ul. Kościuszki. Jak się okazuje, za nimi kryje się klimatyczna kawiarnia - Przystanek Edukacja, jeden z czterech elementów programu rewitalizacyjnego. Zajrzymy do niej za chwilę.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Szukaliśmy sposobu na miasto

Wieleń jest jedną z tych gmin w Wielkopolsce, która w ostatnich latach chętnie sięga po pieniądze z Unii Europejskiej. Jak to zwykle w małych miejscowościach bywa, wszystko zaczęło się od projektów związanych z kanalizacją sanitarną. To była jedna z najpilniejszych potrzeb lokalnych społeczności.

- To przedsięwzięcie rozpoczął mój poprzednik. Niestety, po zakończeniu tego projektu wiele zostało do zrobienia – przyznaje burmistrz. – Wieleń był bardzo zaniedbany. Budowa kanalizacji spowodowała pewną degradację, bo np. naruszone inwestycją drogi nie zostały odtworzone. W efekcie stał się jeszcze bardziej byle jaki niż wcześniej. Dlatego szukaliśmy sposobu na miasto. Wiedzieliśmy, że z funduszy europejskich będą pieniądze na projekty związane z rewitalizacją. W tym dostrzegaliśmy szansę – wspomina Rybarczyk.

I tak w 2015 r. gmina przyjęła nową strategię, która była taką listą marzeń inwestycyjnych na najbliższe lata. Znalazły się w niej nie tylko inwestycje drogowe czy wodociągowe. 

- Nie chodziło nam jedynie o modernizację dróg, placów czy budynków. Chcieliśmy jednocześnie przygotować program rozwiązywania problemów społecznych oraz współpracy z organizacjami pozarządowymi. Tylko połączenie inwestycji z projektami społecznymi miało dla nas sens – podkreśla burmistrz.

Urząd wyszedł na ulice

I tak władze samorządowe zachęciły mieszkańców do rozmowy o rewitalizacji i wszystkim, co z nią związane. Rozpoczęły się spotkania w sołectwach i na osiedlach. W liceum przeprowadzono obywatelskie lekcje, swoje propozycje składali przedsiębiorcy i stowarzyszenia. Konsultacje przeprowadzano na placach i ulicach.

- Na początku wielu ludzi to trochę bawiło. Ironizowano, że urząd wychodzi na chodniki. Ale to chwyciło. Ludzie chętnie rozmawiali i mówili, na czym im najbardziej zależy. Te rozmowy tak się przyjęły, że tradycję kontynuujemy i dwa razy w roku wychodzimy ze stoiskiem na ulice. To taka nowa metoda rozmowy ze społecznością lokalną – wspomina Rybarczyk.

W ten sposób mieszkańcy wskazali cztery miejsca, które powinny zmienić się w mieście. Powstał projekt rewitalizacji, na który samorząd pozyskał ponad 15,5 mln zł z funduszy europejskich na lata 2014-20.

Kiedyś było tylko klepisko

Zaczynamy spacer po odnowionym Wieleniu. Najpierw idziemy na rynek na Nowym Mieście. To właśnie tutaj w każdą sobotę odbywa się targowisko, którego tradycja sięga około 250 lat. Dziś z okolicy przyjeżdża na targ od 100 do 150 wystawców. - Kiedyś to było zwykłe klepisko. Rosło tylko kilka lip, nie było dróg. Trzeba było coś z tym zrobić - opowiada burmistrz.

Obecnie plac nie wygląda już jak klepisko. Zamontowano granitową płytę, przebudowano część drogi, powstały elementy skateparku, są ławki oraz fontanna. Odnowiono elewacje niektórych domów. Choć po bokach zostały zarówno stare drzewa, jak i zasadzono nowe, to trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zieleni mogłoby być więcej. Skojarzenia z betonozą nasuwają się same. Nic dziwnego, że latem 2021 r. mały Wieleń był „bohaterem" całej Polski.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Wszystko za sprawą rzeźby „Drzewo", czyli powiększonej statuetki wpisanej w symbolikę gminy, która stanęła na placu. Co roku burmistrz Wielenia przyznaje nagrody lokalnym liderom społecznym i gospodarczym. Rzeźba została zamontowana na Nowym Mieście, ponieważ to tutaj statuetki wręczane są organizacjom pozarządowym, firmom lub osobom fizycznym.

- Przyjechały niemal wszystkie ogólnopolskiego media. Byliśmy w Faktach i Teleexpressie. Cierpliwie tłumaczyłam, dlaczego zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie. Wycięliśmy sześć starych, chorych lip. W ich miejsce posadziliśmy młode drzewa o średnicy do 12 cm. Dodatkowo nasadziliśmy ponad 200 sadzonek krzewów, więc strefa zielona znacząco się powiększyła - tłumaczy Rybarczyk. Trudno powiedzieć, czy wszystkich przekonała, ale na razie nikt jeszcze jajecznicy na betonie tu nie usmażył, jak to było np. w Gnieźnie

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Pół kilometra Bulwarów Nadnoteckich

Z Nowego Miasta idziemy w kierunku Noteci. - Zdecydowaliśmy się przywrócić rzekę miastu, zwrócić się do niej twarzą. Do tej pory nabrzeża były jedynie zapleczem podwórkowym dla mieszkańców z okolicznych domów. Tymczasem chcieliśmy stworzyć wspólną przestrzeń do spędzania wolnego czasu czy po prostu do zwykłych spacerów. Bo dotychczas żartowano, że w Wieleniu można tylko spacerować na cmentarz i z powrotem - opowiada burmistrz.

O ile z remontem placu targowego nie było żadnego problemu, o tyle w przypadku budowy bulwarów trzeba było zmierzyć się z większą niechęcią części mieszkańców.

- Z nabrzeży korzystali przede wszystkimi wędkarze i ci, którzy uznali, że to dobre miejsce do spożywania alkoholu. Musieliśmy konsekwentnie przekonywać ludzi do zmian. Tym bardziej że zabraliśmy część naszego terenu, który do tej pory był im dzierżawiony - opowiada burmistrz. - Zaczęliśmy od sprzątania, potem zorganizowaliśmy tutaj Targi Produktu Lokalnego. Drążyliśmy skałę i ostatecznie się udało. Dziś właściciele posesji sami zmieniają płoty, robią porządek w ogródkach - cieszy się burmistrz.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

W efekcie powstały liczące ponad pół kilometra bulwary. Już jest ścieżka pieszo-rowerowa oraz przystań wodna z miejscami do cumowania. W planach jest też wypożyczalnia sprzętu wodnego. Stoi pomost, a będzie jeszcze zamontowany slip, czyli wyciągarka dla łódek. - Żeby tylko poziom wody pozwolił na pełne wykorzystanie Noteci - martwi się Rybarczyk.

Stworzono też ścieżkę edukacyjną oraz park ornitologiczny z ptakami w trójwymiarze. Wyeksponowano nadnotecką roślinność, zamontowano tablice historyczne w języku polskim i angielskim, które przypominają m.in. najważniejsze chwile z przeszłości. W końcu Wieleń był kiedyś miastem królewskim, a pierwsze wzmianki o grodzie pochodzą z początku XI w. Właśnie tędy przebiegał szlak bursztynowy. Jest też miejsce do rekreacji z wiatą, ławkami i placem zabaw. W sezonie organizowane są tu nawet koncerty fortepianowe.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Przystanek Edukacja zamiast PKS

Z Bulwarów Nadnoteckich wracamy do miasta. Idziemy przez pl. Powstańców Wielkopolskich, gdzie właśnie kiedyś znajdował się dawny rynek. Na tablicach informacyjnych można zobaczyć fotografie jeszcze z lat 60. ubiegłego wieku, gdy ludzie spacerują po otwartej przestrzeni. Wszystko zepsuł wspomniany na początku most. I tak ul. Kościuszki dochodzimy do schowanego za łukami Przystanku Edukacja.

- Kiedyś znajdował się tu przystanek autobusowy z charakterystyczną wiatą z falistym dachem. W ostatnich latach było to już miejsce bardzo zaniedbane, chcieliśmy je zagospodarować - mówi Rybarczyk.

I tak powstała kawiarenka z otwartą przestrzenią do rekreacji. Prowadzi ją Centrum Integracji Społecznej. - Ta instytucja wyciągnęła pomocną dłoń do osób wykluczonych społecznie. To byli ludzie, którzy przychodzili jedynie po zasiłki. Teraz wielu z nich wyszło na prostą - podkreśla burmistrz.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Sama kawiarenka została zaprojektowana w nowoczesnym stylu, przypominającym choćby poznańską Concordię Design. Przeszklone ściany, a na zewnątrz miejsce spotkań z leżakami, gdzie organizowane są m.in. seanse kina letniego.

A sam przystanek autobusowy przeniesiono na wyremontowany plac z targowiskiem. Niestety, gmina jest wykluczona komunikacyjnie. Sam Wieleń znajduje się na kolejowym szlaku z Piły do Krzyża, ale stacja znajduje się po drugiej stronie Noteci. Natomiast linie autobusowe, m.in. do Czarnkowa i Krzyża kursują tylko w dni robocze i obsługiwane są przez położony już w woj. zachodniopomorskim PKS Wałcz. - Niestety, mamy sygnały, że z końcem roku ogłosi upadłość. Musimy wspólnie z powiatem czarnkowsko-trzcianeckim zastanowić się, co dalej - przyznaje burmistrz.

Bo komunikacja to dla Wielenia duże wyzwanie. Pod względem terytorialnym licząca ok. 13 tys. mieszkańców gmina jest największa w Wielkopolsce. Ma aż 19 sołectw. - Choć niemal wszystkie gospodarstwa mają samochody, a młodzież dowozimy do szkół własnym transportem, to nie możemy sobie pozwolić na utratę wszystkich połączeń autobusowych - zastrzega Rybarczyk.

Mediateka w stodole

Ostatni punkt naszego spaceru to nowoczesna Mediateka, która pod koniec października zostanie otwarta w parku w południowej części miasta - tuż obok zarządzanej przez gminę szkoły ponadpodstawowej, gdzie kilka lat temu wybudowano już halę sportową. Patrząc dziś na nowoczesny budynek, trudno uwierzyć, że powstał on w dawnej stodole. - Tak naprawdę została z niej tylko jedna ściana. Ale takie były zalecenia konserwatora zabytków, by ocalić, co się da. Stare cegły znalazły się na pozostałych ścianach i to dało końcowy efekt - pokazuje burmistrz.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

W środku znalazło się miejsce na nowoczesne kino na 125 miejsc, centrum współpracy międzypokoleniowej z kuchnią, gdzie będzie można organizować imprezy kulinarne. Znajdzie się też pracownia nowoczesnych technologii, gabinet psychologa i kawiarenka Pod Klonami. Obiekt będzie główną siedzibą domu kultury. Podczas naszej wizyty bibliotekarki układają właśnie książki na półkach w nowej sali. Otwarcie za miesiąc Mediateki oznacza, że projekt rewitalizacji zostanie oficjalnie zakończony.

- Całe to przedsięwzięcie wiele nas kosztowało - przyznaje dziś Rybarczyk. - Zacznijmy od tego, że od początku część radnych była sceptyczna wobec tego pomysłu. Na radzie projekt przeszedł tylko jednym głosem. Potem było wiele momentów krytycznych. To jeden projekt unijny z czterema inwestycjami, a więc różne terminy, różni wykonawcy, do tego pandemia, teraz wojna oraz inflacja. Podpisaliśmy trzyletnie kontrakty, umowy były ryczałtowe, a więc nie można było ich renegocjować. Wykonawcy w pewnym momencie myśleli o tym, by przez wysokie koszty zejść z budowy. Na szczęście to byli lokalni przedsiębiorcy, którzy nie chcieli zapisać się w historii gminy jako ci, co położą inwestycje. My w naszym zespole w urzędzie też byliśmy zestresowani, w pewnym momencie dopadł nas COVID. Ale udało nam się stworzyć niesamowity zespół, który dał radę i dziś możemy być dumni - podsumowuje Rybarczyk.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

W Wieleniu Nowy Europejski Bauhaus

W sierpniu, gdy otwierano uroczyście Bulwary Nadnoteckie, goście z całego regionu nie kryli uznania. - Kompleksowy projekt rewitalizacji Wielenia, składający się z czterech inwestycji ma nie tylko wymiar lokalny, ale także europejski. Spełnia on bowiem wszystkie kryteria inicjatywy pod nazwą Nowy Europejski Bauhaus. Łączy design, ekologię, zrównoważone przemiany, podnosi jakość przestrzeni publicznej, dostępność społeczną, czyli bezpośrednio wspiera realizację Europejskiego Zielonego Ładu – mówiła Maria Galewska z Komisji Europejskiej.

Koncepcja Bauhausu to program, który łącząc naukę i innowacje ze sztuką i kulturą, wspiera wdrażanie Europejskiego Zielonego Ładu. Realizuje go m.in. hiszpańska Sevilla. – Chodzi o konkretne, odczuwalne zmiany, które mają korzystny wpływ na nasze życie codzienne – w budownictwie i przestrzeniach publicznych, ale także w takich dziedzinach jak moda czy projektowanie mebli. Nowy europejski Bauhaus ma na celu stworzenie nowego stylu życia, zakładającego zgodność wzornictwa z zasadami zrównoważonego rozwoju, wymagającego mniejszych emisji dwutlenku węgla, sprzyjającego włączeniu społecznemu i przystępnego cenowo dla wszystkich - mówiła w trakcie przyjęcia koncepcji programu Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. 

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Tym projektem Wieleń udowodnił, że nawet małe gminy mogą skutecznie walczyć o fundusze unijne. Tym bardziej że rewitalizacja to nie jest jedyne takie przedsięwzięcie. - Zrealizowaliśmy wiele projektów społecznych dla seniorów. To m.in. codzienna opieka i rehabilitacja, powstało też kilka klubów seniora w mieście i w terenie. Były różnorodne zajęcia, które pokazały, że można inaczej spędzić wolny czas i zadbać o siebie. Teraz przygotowujemy budynek dla osób starszych, który będzie takim dziennym domem pobytu. Na różne tego typu projekty pozyskaliśmy z funduszy europejskich ponad 50 mln zł. Wykorzystujemy każdą okazję, jaką tylko można, by zdobyć fundusze europejskie. One zmieniają nasze małe ojczyzny - podsumowuje burmistrz.

8 września samorząd zdobył kolejne 2,3 mln zł na termomodernizację budynków Szkoły Podstawowej nr 1 w Wieleniu i budynku Szkoły Podstawowej w Miałach. I już szykuje projekty na kolejne lata.

embed
embed
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Gratki dla wszystkich i dla Mieszkańców oraz Samorządowców
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    ?ale w większości to kolejna betonoza
    już oceniałe(a)ś
    1
    1