Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zdobycie przez Lecha Poznań Pucharu Polski w 2004 roku, zupełnie nieoczekiwane i poza logiką, to jedna z najbardziej romantycznych historii w jego historii. Kolejorz odniósł w swych dziejach wiele większych sukcesów, ale to właśnie tamto zaskakujące trofeum w czasach biedy w klubie wywołało ogromną euforię i wielką fetę na Starym Rynku.

 

Romantyzmowi tym wydarzeniom dodał kultowy dla kibiców film "Droga po Puchar", czyli dokument pokazujący okoliczności zdobycia trofeum. Trudno mienić się kibicem Kolejorza i nie znać tego filmu. A jego twórcą byli redaktor Dariusz Kozelan, ówczesny dziennikarz telewizji WTK, a także Maciej Czyż, Tomasz Kowalski, Michał Nowak i Leon Bielewicz. 

Kiedy pracował w WTK i TVP, był prekursorem nowego kontaktu telewizji z kibicami. To on jako pierwszy zapraszał kibiców do studia na debaty i dyskusje, tworzył nowoczesne media klubowe, no i w końcu zrealizował nowatorski na tamte czasy reportaż. Podczas jego realizacji kamera weszła do szatni poznańskiego Lecha, pokazała kulisy, emocje, okoliczności, a trener Czesław Michniewicz i piłkarze mieli do twórców filmu na tyle duże zaufanie, że się na to zgodzili.

- Nie mieliśmy gotowego scenariusza, wiedzieliśmy tylko, co może się zdarzyć. Reagowaliśmy na wydarzenia. Przypatrywaliśmy się i na tym zasadzał się nasz film. Niczego nie ustawialiśmy. Nie było dubli. Nigdy nikogo nie prosiliśmy, żeby powiedział coś innego, zrobił inny grymas albo w określony sposób zachował się przed kamerą. Dla takich piłkarzy jak Michał Goliński, Zbigniew Wójcik czy Rafał Lasocki, którzy zawsze mieli kłopot z kamerą i mediami, nie lubili się wypowiadać, było to wręcz zbawienne. Przecież oni właściwie w tym filmie niczego nie mówią, a jednak w nim są. Stanowią jego istotną część. Podobnie bramkarz Waldemar Piątek, który też się prawie nie odzywa, a jednak jest wzruszający, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego późniejsze kłopoty ze zdrowiem. Na ekranie jest w pełnym rozkwicie - opowiadał o tym filmie "Wyborczej" redaktor Dariusz Kozelan.

Pomoc dla kolegi - angażują się przyjaciele

Dzisiaj on sam potrzebuje pomocy, przynajmniej wsparcia. - Pierwszy "gong" ogłuszył nas wszystkich. Nikt nie spodziewał się, że chroniczne przeziębienia Darka to objawy złośliwego nowotworu migdałka. Jak na nowotwór przystało - uderzył po cichu, bez ostrzeżenia i perfidnie boleśnie. Diagnoza. Chemia. Radioterapia. Niemal 8 tygodni izolacji w szpitalu, 4 chemie, 35 naświetlań - napisali przyjaciele redaktora Kozelana.

On sam dodał: - Walka na wyniszczenie do samego końca. Początek nie był zły. W drugiej rundzie osiągnąłem nawet przewagę i swobodę w walce. Ale przeciwnik, cwana bestia, tylko na to czekał. W trzeciej leżałem już na deskach. W piątej nie podali ostatniej chemii, bo lekarze bali się, że padnę i nie wstanę. Pobyt w WCO charakteryzuje się tym, że w miarę leczenia nie jest łatwiej, tylko...gorzej. Tak też było ze mną. Obite wszystko. Na koniec nic nie mogłem jeść, przestałem mówić. Ale przeciwnik topił dalej. To walka o przetrwanie. Raczej prymitywna niż wyrafinowana. Ból nie uszlachetnia. Ból boli. Dzięki Wam za przetrwanie. Czy wygrałem? Nie wiem. Czas pokaże. Na razie czuję się nie najlepiej. Czas i jeszcze raz czas.

Sportowcy, dziennikarze, prezydenci

Z pomocą dla Dariusza Kozelana pospieszyli koledzy i przyjaciele. Na Facebooku powstał profil "Pozdrowienia dla Darka", który założyła jego koleżanka z WTK, Aneta Dawidzińska-Gola. - Pracowałam z Darkiem przez wiele lat, dlatego jak tylko dowiedziałam się, że potrzebuje naszej pomocy, to zaczęłam działać - mówi i angażuje do pomocy wiele osób, które znały twórcę "Drogi po Puchar". W akcję zaangażowali się także byli piłkarze Lecha Poznań, m.in. Piotr Reiss, Paweł Wojtala, Krzysztof Kotorowski, Zbigniew Zakrzewski i Bartosz Bosacki, obecni jak Karlo Muhar, trener Lecha Dariusz Żuraw, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, wiceprezydent Mariusz Wiśniewski, przedstawiciele innych dyscyplin sportu oraz dziennikarze wszystkich redakcji.

Jacek Jaśkowiak z pomocą dla redaktora Dariusza KozelanaJacek Jaśkowiak z pomocą dla redaktora Dariusza Kozelana Pozdrowienia dla Darka

W poniedziałek telewizja WTK wyemituje specjalny program poświęcony temu filmowi, jego twórcy i tamtej epoce.

Dariusz Kozelan potrzebuje środków finansowych na kolejne etapy leczenia. W mediach społecznościowych pod hashtagiem #poZDROWIEniadlaDarka znaleźć można informacje na temat różnych form pomocy. W przyszły weekend (17-18 października) dziennikarze sportowi, aktorzy, sportowcy wcielą się w role kelnerów w Lars, Lars & Lars Bistro Pub w City Parku. Cały zysk wraz z napiwkami zostanie przeznaczony na leczenie.

Wsparcia można udzielić także podczas zbiórki znajdującej się pod tym adresem.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.