Kaczor umorzył niedawno sprawę próby oszukania starszej pani, której chciał się pozbyć właściciel kamienicy w centrum Poznania. Nękał ją, a gdy to nie pomogło, skłamał, że nakazano rozbiórkę kamienicy. Kaczor nie dopatrzył się przestępstwa.

Przy okazji tej sprawy wyszło na jaw, że Mieszko Kaczor prokuratorem jest od trzech lat, a wcześniej pracował jako radca prawny w okrytym złą sławą poznańskim NeoBanku. Działo się to w czasie, gdy NeoBank pod wodzą prezesa Waldemara Francika tworzył sieć spółek i delegował do nich swoich pracowników.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej