W połowie listopada Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia nowego projektu dotyczącego zmian w prawie rozwodowym. Jest to dobry pretekst, żeby porozmawiać ogólnie o rozwodach, o tym, dlaczego rozwodzimy się coraz częściej i co jest zwykle powodem rozpadu małżeństwa. Do rozmowy na ten temat zaprosiliśmy kogoś, kto rozwody zna od podszewki - dr. n. pr. Marcina Juwę z Kancelarii Śledczej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

R: Dane statystyczne dotyczące liczby rozwodów nie napawają ostatnio optymizmem. Według informacji podanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w ciągu pierwszych 6 miesięcy 2021 roku liczba nowych spraw rozwodowych, które wpłynęły do sądów okręgowych, to niemal 39 tys. Jest to aż dwucyfrowy, 14% wzrost w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim. Co Pana zdaniem stoi za tymi nagłym skokiem w liczbie spraw rozwodowych?

MJ: Owszem, spraw rozwodowych jest o wiele więcej niż rok temu. Jeśli jednak spojrzymy na dane sprzed pandemii, to sytuacja wcale nie wygląda tak źle. Jeśli dobrze pamiętam, to w pierwszym półroczu 2019 spraw rozwodowych było ponad 42 tys., czyli dużo więcej niż w tym roku. Musimy wziąć pod uwagę, że miniony 2020 rok upłynął w wielu dziedzinach życia pod znakiem lockdownu. Z jednej strony obostrzenia wpłynęły na działanie sądów, z drugiej wiele osób mówiąc kolokwialnie, odłożyło rozwód na później. Nic więc dziwnego, że w momencie poluzowania obostrzeń mogliśmy odnotować znaczący wzrost w liczbie tego rodzaju postępowań.

R: Mimo wszystko liczba rozwodów jest w Polsce całkiem duża. Dlaczego Polacy rozwodzą się tak często? Czy rzeczywiście jest to wpływ pandemii? 

MJ: O to, jaki wpływ miała czy ma pandemia na nasze małżeństwa, powinniśmy zapytać raczej psychologów. Nie da się jednak ukryć, że lockdown i praca zdalna były dla wielu par prawdziwym testem. Do tego często dochodziło jeszcze nagłe pogorszenie sytuacji finansowej, które też może mieć destrukcyjny wpływ na pożycie. Już od lat najczęstszym oficjalnym powodem rozpadu pożycia jest niezgodność charakterów. Jest to naprawdę szeroki termin, który może dotyczyć różnych sfer życia. Powołanie się na niezgodność charakterów i brak orzekania o winie jednej ze stron to zwykle najszybsza droga do uzyskania rozwodu. Jeśli miałbym generalizować, to ten rodzaj spraw jest charakterystyczny dla młodych małżeństw ze stosunkowo krótkim stażem, które chcą szybko zamknąć ten rozdział życia.

R: Czytając o rozwodach, często spotkamy się terminem orzekania o winie. Może Pan w kilku słowach przybliżyć ten temat?

MJ: Oczywiście, rozwody możemy podzielić na dwa podstawowe typy: z orzeczeniem winy i bez orzeczenia winy. W przypadku rozwodu bez orzekania winy sprawa jest stosunkowo prosta, a za powód rozpadu pożycia wskazywana jest najczęściej wspomniana przed chwilą niezgodność charakterów. 

Rozwody z orzekaniem winy jednej lub obu stron wyglądają zdecydowanie inaczej. Pamiętajmy, że w grę wchodzą tu najczęściej silne emocje. Statystyki jasno pokazują, że już od lat takie rozwody są najczęściej związane z niewiernością. W czołówce powodów rozpadu pożycia są też kwestie związane z nadużywaniem alkoholu, przemocą fizyczną i psychiczną. Sąd orzeka o winie na podstawie przedstawionych w toku postępowania procesowego dowodów. Są to na przykład zeznania świadków (rodziny, przyjaciół, współpracowników itd.), ale bardzo często także dowody w postaci nagrań, zdjęć, zapisów rozmów itp. Zanim zdecydujemy się wystąpić o rozwód z orzekaniem o winie, musimy wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw. Tego rodzaju sprawy rozwodowe trwają zwykle co najmniej 1,5 roku, a w praktyce mogą trwać nawet kilka lat. Dla wielu osób jest to proces bardzo wyczerpujący psychicznie. My jako Kancelaria Śledcza staramy się oczywiście wspierać naszych klientów na każdym etapie takiego postępowania. Jednak każdy, kto decyduje się wejść na taką drogę, powinien mieć świadomość konsekwencji i tego, z czym jest to związane.

R: Skoro jest to tak nieprzyjemny proces, to dlaczego stosunkowo często mamy do czynienia z rozwodami z orzekaniem o winie?

MJ: Jest to związane przede wszystkim z kwestiami finansowymi. W przypadku orzeczenia winy jednego z małżonków druga strona uzyskuje możliwość domagania się z tego tytułu alimentów. I nie mówimy to alimentach na dziecko, tylko o alimentach na rzecz pokrzywdzonego małżonka. Do tego dochodzą też często kwestie emocjonalne. W przypadku małżeńskiej niewierności rozwód z orzekaniem o winie jest często sposobem na dochodzenie swoich racji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.