Mieszkała w USA, Wielkiej Brytanii, a pierwszy biznes uruchomiła w Irlandii. Barbara Groenwald postanowiła jednak wrócić do Polski i spełnić młodzieńcze marzenie. W tym roku mija 10 lat, odkąd otworzyła swoją pierwszą restaurację McDonald's w Poznaniu. Dziś prowadzi 5 lokali, dbając jednocześnie o dobre sąsiedztwo.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwsza restauracja McDonald’s została otwarta w Polsce 30 lat temu. Dziś jest ich ponad 500., z których ponad 90 proc. prowadzą licencjobiorcy. Od lat franczyzobiorcy pracują na rzecz dobrego sąsiedztwa, wspierając społeczności na co dzień i w potrzebie. Dzięki przedsiębiorcom, firma ciągle się rozwija, a McDonald’s stał się wzorem modelu franczyzowego w naszym kraju.

Wśród nich jest Barbara Groenwald. Jako studentka dużo podróżowała – mieszkała w USA i Wielkiej Brytanii. Studiowała zarządzanie, więc szczególnie interesowało ją to, jak radzą sobie na rynku globalni liderzy, w tym McDonald’s. Gdy miała 20 lat, marzyła o prowadzeniu własnej restauracji pod szyldem złotych łuków, jednak jak zauważa, w tamtym czasie było to nierealne. – Mimo wszystko miałam wielką determinację, aby któregoś dnia stać się franczyzobiorczynią McDonald’s. W USA odwiedzałam restauracje sieci i nie tylko próbowałam burgerów, których z resztą jestem ogromną fanką, ale przede wszystkim obserwowałam, jak doskonale zorganizowane i prowadzone są te lokale – opowiada.

Gdy do głosu dochodzą marzenia

Po studiach Barbara Groenwald wyjechała do Irlandii i tam założyła swój pierwszy biznes – sklep z suplementami diety dla sportowców. Firma świetnie się rozwijała, ale Barbara Groenwald wciąż myślała o otwarciu własnego Maka. Po 8 latach zdecydowała się wrócić do Polski.

Stwierdziłam, że już najwyższy czas, aby sięgnąć po marzenie, które towarzyszyło mi przez większość mojego dorosłego życia. Postanowiłam spróbować swoich sił – zgromadziłam odpowiednie środki, by zostać franczyzobiorcą McDonald’s i udało się. W 2012 roku otworzyłam pierwszą restaurację – opowiada. Dzisiaj prowadzi 5 lokali w województwie wielkopolskim, zatrudniając łącznie 300 osób.

Prowadząc jedną restaurację, nie wyobrażałam sobie zarządzania pięcioma, natomiast dzisiaj nie wyobrażam sobie zarządzania tylko jedną. Wiele osób zadaje mi pytanie, ile godzin ma moja doba. Prawda jest taka, że McDonald’s ma doskonale wypracowany model biznesowy i operacyjny. Na każdym etapie rozwoju swoich restauracji otrzymywałam wsparcie oraz wszelkie narzędzia ułatwiające zarządzanie nimi. Każdy franczyzobiorca otoczony jest opieką konsultanta przydzielanego z ramienia McDonald’s, który zawsze służy nam pomocą. Ponadto umowy na prowadzenie franczyzy McDonald’s podpisywane są z reguły na 20 lat. To gwarancja stabilnego, pewnego biznesu, która daje poczucie bezpieczeństwa – zauważa Barbara Groenwald.

Franczyzobiorcy McDonald’s, jak Groenwald, są nie tylko znaczącymi pracodawcami tam, gdzie działają, ale i dobrymi sąsiadami, którzy wspierają lokalne inicjatywy i okolicznych mieszkańców.– Współpracuję z samorządem i staram się reagować na to, co dzieje się wokół mnie. Wspieramy lokalne inicjatywy, jak chociażby dni gminy, dożynki czy dni dziecka. Pomagamy w ich organizacji. To dla nas bardzo ważne działania– zaznacza.

Franczyzobiorczyni wspiera także Dom Samotnej Matki, zaopatrując mamy i ich dzieci w najpotrzebniejsze artykuły. Dzięki jej zaangażowaniu, kilka mieszkających w nim kobiet podjęło pracę w prowadzonej przez nią restauracji. – Elastyczny grafik umożliwił kobietom podjęcie pracy. Panie wymieniały się w opiece nad dziećmi między sobą. Myślę, że dzięki tej inicjatywie zrozumiały, że mogą się usamodzielnić i znaleźć pracę. Mam jeszcze wiele pomysłów związanych z pomocą dla Domu Samotnej Matki, które wraz z moim zespołem chcemy w najbliższym czasie realizować – mówi licencjobiorczyni McDonald’s.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej