Zatrudnieniem nowych 200 osób w ciągu ostatniego roku firma pochwaliła się na czwartkowej konferencji prasowej. W czwartek podpisano też porozumienie z Politechniką Poznańską w sprawie prowadzenia wspólnego projektu nad sztuczną inteligencją, która wspomoże proces badania nowych leków.

GlaxoSmithkline to drugi w Wielkopolsce najważniejszy pracodawca. W fabryce leków i centrum usług biznesowych zatrudnia łącznie 1,7 tys. osób. Poznańska fabryka wytwarza rocznie 100 mln opakowań leków, które trafiają potem do 12 krajów w Europie. Za to Centrum Usług Biznesowych ma pod swoją opieką niemal wszystkie zakłady GSK na całym świecie.

W Centrum Usług Biznesowych w Poznaniu pracuje ponad 700 osób, które wspomagają prace fabryk i centrów GSK na całym świecie. - To specjaliści, którzy tworzą nowe aplikacje używane w naszych zakładach i rozwijają już istniejące. Czuwają też nad bezpieczeństwem, czyli chronią nasze systemy przed cyberatakami, a także wspierają badania i rozwój, systemy zarządzania i monitorowania produkcji leków, bazy i hurtownie danych, narzędzia pracy grupowej oraz marketing. Zakres działań naszego centrum jest bardzo szeroki - zaznacza Julita Baumgart z GSK IT.

Centrum Usług Biznesowych GSK IT w PoznaniuCentrum Usług Biznesowych GSK IT w Poznaniu PIOTR SKORNICKI

Jak ważna jest praca tych specjalistów, opowiada Sebastian Drzewiecki, dyrektor zarządzający Centrum Usług Biznesowych GSK IT: - Jeśli na przykład przez "x" minut nie działałby system informatyczny zawiadujący monitoringiem linii produkcyjnej leków, to te leki musielibyśmy potem zniszczyć. Bo nie ma dowodów, że są bezpieczne. Jeżeli na godzinę przestanie działać system w centrum logistycznym w Gądkach, to 100 tirów będzie zablokowanych na miejscu. To kwestie związane z bezpieczeństwem i kosztami - podkreśla.

60 proc. zatrudnionych to informatycy, wielu z nich po Politechnice Poznańskiej, ale w GSK IT pracują też osoby z innym wykształceniem. - Oni mają możliwość rozwoju w obszarach związanych z zarządzaniem usługami czy też jakością w IT. Pracę u nas znalazły osoby z dyplomami gospodarki leśnej czy nawet filologii nowogreckiej, natomiast zdecydowanie stawiamy na wykształconych informatyków - opowiada Julita Baumgart.

Z Politechniką Poznańską nad sztuczną inteligencją

Teraz prace nad opracowaniem nowego leku trwają aż dwanaście i pół roku. Pierwszy kilkuletni etap to wybranie spośród nawet 10 tys. wytypowanych cząsteczek tej jednej, na bazie której potem powstaje lek. Dzięki współpracy z Politechniką Poznańską ma to się zmienić.

- Będziemy wspólnie z naukowcami pracować nad aplikacją na bazie sztucznej inteligencji, która pomoże szybciej wybrać właściwe cząsteczki. Na początku będzie można jej zadać najprostsze pytania, ale z czasem mamy dojść do etapu, kiedy będzie potrafiła opowiedzieć dokładnie o właściwościach całego spektrum cząsteczek - opowiada dyrektor Drzewiecki.

Brytyjski koncern jest obecny w Poznaniu od 18 lat, kiedy to zapłacił 220 mln dolarów – wówczas pod nazwą Glaxo Wellcome – za 80 proc. akcji Poznańskich Zakładów Farmaceutycznych „Polfa".