Znają go od pokoleń wszyscy rodacy. Gdzie jednak spoczywa, wiedzą tylko nieliczni. Wśród studentów i licealistów, z którymi się spotykam w Nieświeżu na Białorusi było kilku, w Łańcucie pod Rzeszowem wielu, w Kórniku chyba wszyscy, a w Winnej Górze prawie nikt i dopiero teraz niektórzy nadrabiają tę zaległość.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.