- Można tak powiedzieć, że jestem jak wino. W dodatku, że w zeszłym sezonie trochę poleżakowałem... - przyznaje Marcin Robak, który w niedzielę może zostać królem strzelców Lotto Ekstraklasy. O ile Nenad Bjelica go odkorkuje.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.