mat. Garvest
Bałtyk w połowie swojej docelowej wysokości. Wylana podłoga 8. kondygnacji znajduje się na wysokości ponad 32 metrów. To połowa docelowej wysokości 16-piętrowego Bałtyku. Najwięcej betonu i stali poszło na podziemne kondygnacje, zajmujące praktycznie całą działkę oraz pierwsze cztery piętra. Od szóstej kondygnacji powierzchnia stropów maleje kaskadowo. Ostatnie piętro mierzone po podłodze będzie liczyło zaledwie 25 proc. największego.
Na razie beton podawany jest jeszcze zwykłą pompą, ale za chwilę trzeba będzie pchać go na górę rurociągami. Wkrótce znikną podpory trzymające bryłę Bałtyku od strony Kaponiery. Budynek będzie wyglądał jakby miał się zawalić. Wzbogaca się już za to fasada Bałtyku. W metalowe ramy wkładane są tafle zielonego szkła i montowane pierwsze odlewy włóknobetonowej fasady. Można będzie ją podziwiać za kilka tygodni, kiedy zaczną znikać okalające budynek zielone siatki. W prawie połowie wynajęta jest też przestrzeń budynku. Znajdą się w nim nie tylko biura, ale też restauracje, kawiarnie, klub muzyczny i klub fitness.
Wszystkie komentarze