Więcej
    Komentarze
    Chylę czoło z podziwu za determinację w działaniach skutecznie chroniących ten poznański zabytek przed unicestwieniem. Szukamy cały czas wartości, które pozwoliłyby wyróznić się nam jako miastu spośród innych miast. Jesteśmy miastem bardzo bogatym w takie unikatowe perełki secesji, jak ta odrestaurowana kamienica, tyle tylko, że z pełną świadomością pozwalamy żeby to bogactwo ulegało destrukcji, czasem już nieodwracalnej. Władze Miasta zamiast przeznaczyć znaczące środki na ratowanie tych przepięknych zabytkowych kamienic, wolą z pełną świadomością godzić się na ich wyburzanie - jak np. przepiękna kamienica u zbiegu ulic Ogrodowej i Krysiewicza zwana "Żelazkiem". To jest dobro, które tracimy nieodwracalnie. Potem się zachłystujemy z podziwu nad betonowymi potworami, które nagminnie w każdej wolnej przestrzeni śródmiejskiej są upychane, wręcz ją dewastując, jak sławetny tragiczny moloch przy ul. Za Bramką. Warto Szacowni nasi Włodarze wziąść przykład z ŁODZI, która umiała wygospodarować pieniądze na program ratowania kamienic "MiaSTO Kamienic", uznając je za unikatową wartość w śródmiejskiej tkance!!!!!
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Kamienica została zaprojektowana przez Oskara Hoffmana, a wybudowana (1905-06) dla kupca i radcy miejskiego Oskara Bahlaua. Przez 16 lat (1956-1972) w budynku tym mieściła się Państwowa Podstawowa Szkoła Muzyczna im. Henryka Wieniawskiego.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Czy ktoś wreszcie napisze o tym, że za Grobelnego wyremontowano kilka starych kamienic w okolicach Matejki/Wyspiańskiego za fundusze UE przeznaczone na budownictwo komunalne? Czy naprawdę nikogo nie interesuje fakt, że wydano na to ogromne pieniądze, zamiast wydać je na mieszkania dla ludzi? Kamienice stoją prawie puste, mało kto jest zainteresowany najmem ogromnych powierzchni lokali, przy braku miejsc parkingowych. Może któryś z redaktorów GW zajmie się tym tematem?
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    Kiedyś w tej kamienicy mieścił się też Zakład Starożytności Słowiańskich PAN. Co do zmian, nie wszystkie są zachwycające, ale bardzo mi się podoba że przywrócono stylowe przejścia między pomieszczeniami, za komuny zabudowane przypadkowo i byle jak, tylko po to żeby każdemu naukowcowi stworzyć namiastkę własnego kąta do pracy. To wspaniale, że kamienica nadal stoi i postoi jeszcze długo.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Zmiana, widoczna na zdjęciu nr 3, to raczej barbarzyństwo, niż perełka...
    @kk345 Brzydkie to rzeczywiście, ale przyjrzyj się, po co to zostało zrobione. Schody są teraz dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @le_horla Uważam, że forsowanie rozwiązań dla niepełnosprawnych niekiedy wychodzi nam bokiem (tak jak tu). Obiekty użyteczności publicznej powinny być ulokowane w budynkach przystosowanych do tego a priori. A kamienica powinna być w prywatnych rękach, aby właściciel mógł znaleźć dla niej zastosowanie nie wymagające niszczenia zabytkowej tkanki. Niedługo dojdziemy do tego etapu, co Wielka Brytania, gdzie wszystkie parkingi dla TIR-ów na terenie całego kraju, kosztem jakichś niewyobrażalnych pieniędzy trzeba było dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych, ponieważ w królestwie jest... trzech kierowców TIR-ów z papierami o niepełnosprawności. Sto razy taniej byłoby zająć ich pracą dostosowaną do ich możliwości i wypłacać z budżetu państwa dożywotnią rentę w wysokości obecnych zarobków.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @kk345 Zgadzam się! Na zdjęciu nr 5 obrzydliwy parkiet w "jodełkę" w miejsce pięknych desek... Temu też daleko do perełki :/
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @le_horla Doskonale widzę windę, natomiast nie rozumiem, dlaczego w miejsce ślicznych drewnianych schodów wskoczyły obrzydliwe, toporne kafelkowce, rodem z siedzib ZUSu w całym kraju...
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @kk345 Oba obrazy na zdjęciu nr 3 pokazują stan sprzed remontu, tylko że na różnych kondygnacjach.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @kk345 To jest błąd redaktorski - zdjęcia pokazują dwa różne miejsca w budynku. Te śliczne drewniane schody były elementem dewastacji, jaką w latach 40-tych przeprowadzili rezydujący w budynku Niemcy. Jak widać przeprowadzili schody i poręcze po zabytkowych oknach witrażowych oraz drewnianych drzwiach wieloskrzydłowych. Obecnie drzwi i okna zostały odzyskane, a schody zlikwidowane. Natomiast zdjęcie po prawej prezentuje nowe schody, przysposobione dla osób niepełnosprawnych, jakie wybudowano na poddaszu, gdzie wcześniej w ogóle nie istniało tego typu wejście.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0