Byliśmy na wybiegu u Cisnej. Gdy trafiła do Poznania, ważyła niecałe 10 kg. Teraz jest trzy razy cięższa i zadziorna. W najlepsze bawi się ze swoim towarzyszem Barim.
Dwumiesięczną niedźwiedzicę Cisnę znaleziono na początku kwietnia w Bieszczadach. Błąkała się samotna w okolicy drogi na Komańczę, w pobliżu miejscowości Cisna. Zauważyli ją pracownicy GOPR. Wygłodzone zwierzę trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. A stamtąd - do poznańskiego zoo.
Gdy Cisna przyjechała do Poznania, piła sześć butelek mleka dziennie. Ważyła 7 kg. Teraz - zwierzę waży już ponad 40 kg i świetnie czuje się na specjalnie dla niego zbudowanym wybiegu, który dzieli z mastifem tybetańskim Barim.
Niedawno pracownicy zoo musieli ściąć na wybiegu Cisnej kilka drzew, a na pozostałych zamontować kolejne zabezpieczenia - by niedźwiedzica nie wspinała się na sam czubek drzew.
Oprócz Cisnej, w poznańskim zoo mieszkają jeszcze inne niedźwiedzie - Ewka, Gienia, Borys i - uratowany ostatnio z cyrku - niedźwiedź Baloo, który jeszcze dochodzi do siebie.
Wszystkie komentarze