Więcej
    Komentarze
    Przejścia są niebezpieczne w dużej mierze dzięki bezmyślności kierowców. Przypadek z przedwczoraj: jadę Roosevelta w stronę Kaponiery; zbliżam się do Mostu Teatralnego i widzę sporą grupę pieszych przy przejściu; niektórzy przymierzają się już do wejścia na zebrę. Zaczynam zwalniać, żeby łagodnie zatrzymać się przed przejściem. Co robi idiota jadący za mną? Kierunkowskaz, zmiana pasa i wyprzedzanie. Wjechał rozpędzony na przejście, o mało nie rozjeżdżając ludzi, którzy widząc że chcę ich przepuścić zaczęli już wchodzić na jezdnię.
    @altondevir Raczej wyszło twoje i pieszych debilstwo ty sie idziotycznie zatrzymałeś blokując ruch powodując niebezpieczną sytuacje zmuszając samochód za tobą do manewrów a piesi uczeni pewnie przez GazWyb że im wszystko wolno wleźli jak te krowy na ulice myśląc że mają pierszeństwo!
    już oceniałe(a)ś
    1
    5
    @samochodemwszedzie czytanie ze zrozumieniem nie boli
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @samochodemwszedzie O widzę, że odezwał się idiota jadący za kolegą! Witamy!
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    @samochodemwszedzie Za ile kupiłeś prawo jazdy? Bo z takim brakiem znajomości elementarnych przepisów ruchu drogowego nie powinieneś zdać egzaminu.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    W krajach cywilizowanych pieszy na przejściu DLA PIESZYCH(!!!) ma ZAWSZE pierwszeństwo. Polskie Prawo o ruchu drogowym nakazuje zarówno pieszemu jak i kierowcy podjęcie określonych w tym prawie i Rozporządzeniu do tej ustawy środków ostrożności. Do jednych z tych środków należy OCENA, także przez pieszego, czy wejście na przejście jest dla niego bezpieczne. Skutek: kierowca uważa, że on ma pierwszeństwo, pieszy przeciwnie. No i mamy co mamy: rekordową w UE jatkę na naszych przejściach DLA PIESZYCH(!!!)
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    wystarczyły by progi zwalniające, lub wyniesienie samych przejść (na jedno wychodzi) i nawet najbardziej tępę blondzie w wielgachnych SUV'aw rozwożące swoje niedorozwinięte potomostwo (grupa najczęściej ignorująca pieszych, jak wynika z moich obserewacji) zwalniały by przed przejściami - rozwalenia zawiechy na progu (w przeciwieństwie do przejchania babci) w leasingowanym złomie by już im ich 'misiowie' nie odpuścili
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    Kierowcy obawiają się zderzeń z innymi samochodami, ale nie potrąceń pieszych. W tych pierwszych mogą ucierpieć fizycznie, ale w drugich nie będą ofiarą. Dlatego tam gdzie pieszych ginie o wiele mniej ryzyko które ponosi pieszy i kierowca jest wyrównywane prawnie: to kierowca jest zmuszony do większej uwagi, to kierowca jest częściej uznawany za winnego, to kierowca jest dotkliwie karany. Powyższe doskonale tłumaczy to, że tam gdzie nie ma skrzyżowania a jest jedynie przejście dla pieszych, kierowcy o wiele chętniej przejeżdżają na wczesnym czerwonym. Powyższe tłumaczy, dlaczego skręcając (czy to w prawo, czy w lewo) uważają głównie na to czy jadą inne samochody, a pieszych rozganiają. To kierowcy kierują dwutonowymi maszynami rozpędzającymi się do dużych prędkości i ta kombinacja daje zdolność zabijania innych. Piesi ryzykują tylko swoim życiem. To kierowcy zdają egzamin i uczą się kontrolować samochód. Pieszym może być (i często jest) dziecko, osoba starsza, ktoś pijany, ktoś kto może nie mieć umiejętności oceny jak szybko jedzie samochód, czy zatrzymuje się czy nie. Dlatego na zachodzie zezwala się pieszym na przechodzenie poza przejściami, czy na czerwonym. To wbrew pozorom tylko poprawia bezpieczeństwo pieszych. Co do prędkości samochodów, KRBRD sprawdziła jak szybko jeżdżą Polacy w miastach. Na ulicach dwujezdniowych jeden na 23 kierowców jedzie ponad 40km/h ponad limit: krbrd.gov.pl/files/file/Badania/Predkosc-pojazdow-w-Polsce-2015r-Sesja-I.pdf Wnioski z powyższych: Należy zmienić prawo, zwiększając obowiązki kierowcom, a dodając praw pieszym. Należy egzekwować prawo tam, gdzie zachowania kierowców zagrażają pieszym, a nie tam, gdzie zachowania pieszych nie stanowią zagrożenia dla innych. Należy dbać o bezpieczną infrastrukturę. Im mniej możliwości szybkiej jazdy, im mniej możliwości wyprzedzania w obrębie przejść dla pieszych, im bardziej skomplikowane skrzyżowania, im szersze jezdnie i większe odległości do pokonania przy ich przekraczaniu, tym większe ryzyko potrąceń.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Do wypowiedzi Poziomka000 dorzuciłabym jeszcze skrzyżowanie Przybyszewskiego z Bukowską, a konkretnie przejście przez Przybyszeskiego na przystanek tramwajowy (idąc w stronę Ławicy). Kierowcy skręcający z Bukowskiej w prawo, notorycznie zapominają o zielonym dla pieszych i już wielokrotnie widziałam hamowanie z piskiem opon lub wręcz stłuczki, bo kierowca nr 1 wyhamował, ale ten za nim już nie...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Do wypowiedzi Poziomka000 dorzuciłabym jeszcze skrzyżowanie Przybyszewskiego z Bukowską, a konkretnie przejście przez Przybyszeskiego na przystanek tramwajowy (idąc w stronę Ławicy). Kierowcy skręcający z Bukowskiej w prawo, notorycznie zapominają o zielonym dla pieszych i już wielokrotnie widziałam hamowanie z piskiem opon lub wręcz stłuczki, bo kierowca nr 1 wyhamował, ale ten za nim już nie...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Z wielką radościa,przy wszystkich mediach uruchomiono przejście do dworca.ale tylko w jedna stronę,tak jak schody ruchome.Poznaniacy walczyli o to przez wiele lat,ale specjaliści od dróg i podobno bezpieczeństwa twierdzili,że jest to wykluczone!!.Czy ktoś z myślących zdroworozsądkowo osób w Poznaniu może mi wytłumaczyc dlaczego nie można podobnego przejścia zrobić w drugą strone?? Podobne pytanie dotyczy wyremontowania torów tramwajowych na ul. Towarowej,które umożliwiały przez wiele lat przejazd do ul św. Marcin,nastepnie w lewo lub w prawo. Chodzi o tory o długości tylko ok.200mtr! O MATKO!!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Większość z tych skrzyżowań nie jest niebezpieczna tak z siebie. Niebezpieczni są kierowcy. Gdyby wprowadzić przepisy które niestety nie przeszły - pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo, oraz za złamanie przepisu zabranie prawka, tak jak przy przekroczeniu prędkości, to od razu by było bezpieczniej. I wszyscy by jeździli wolniej, aby był czas na zatrzymanie przed pasami. Teraz mamy ograniczenie do 70, a zgodnie z tolerancją 10 km/h jeżdżą wszyscy 80 km/h. Wtedy nie dziw, że nikt się nie zatrzyma, bo widząc pieszego musiałby ostro hamować. Dlatego autor tekstu widzi błędne rozwiązanie - wstawienie wszędzie świateł. Wystarczą inne skutecznie egzekwowane przeisy. Sam miałem niedawno nieprzyjemną sytuację. Jadąc ulicą Żegrze od strony Chartowa w stronę Ronda Żegrze zatrzymałem się aby przepuścić pieszego. Wtedy jadąca za mną kobieta zaczęła używać klaksonu. Następnie dojeżdżając do Ronda Starołęka i stojąc na czerwonym świetle zaczęła mnie wyzyw ać, że nie ma świateł, to po co się zatrzymuję. Przecież pieszy nie wchodził na jezdnie, tylko stał grzecznie, a ja tamuję płynność ruchu.
    @kaczan11 Problemem są pisi stojacy na skrajni jezdni, a wogóle nie majacy zamiaru przejść na drugą stronę. Zdarza mi się zatrzymac przed przejściem i okazuje sie, że persona nie ma zamiaru przejść tylko czeka na kogoś, albo jets w trakci egłebokiego procesu myślowego i stoi tam akurat przypadkiem. Sami sobie tworzymy zagrożenia (nie bronie tu kierowców, bo idiotów jest pełno wszędzie)
    już oceniałe(a)ś
    1
    6
    @kaczan11 Jak na ironię, od czasu odrzucenia zmiany przepisów, co ruch zdarza mi się - kierując samochodem - widywać panie lub nawet panów plotkujących w najlepsze w odległości pół metra od przejścia dla pieszych. Przepis byłby może dobry, ale pieszych należałoby zdyscyplinować i zrobić np. zakaz zatrzymywania się przy przejściu dla pieszych z powodów niezwiązanych z ruchem drogowym.
    już oceniałe(a)ś
    1
    4
    @kaczan11 Ograniczenia powinny być zależne od ilości pasów 3 pasy to 90 2 pasy to 70 a 1 pas to 50 przez 3 pasy przejścia tylko podziemne lub kładki przez 2 tylko na światłach i tylko przy dużych skrzyżowaniach przez 1 pas może być częściej tylko tak będzie można szybko przejeżdżać przez miasta zmniejszy sie blokowanie ruchu a piesi będą bezpieczni nie wchodząc bezmyślnie na jezdnie! I zgodze sie z kolegami że pełno jest pieszych co to stoją jak krowy przy przejściu i jak jakiś bezmyślny kierowca sie zatrzyma to razem robią tylko problemy zatory i zagrożenia na drodze!
    już oceniałe(a)ś
    1
    4