Katarzyna Skowrońska-Dolata
Zanim wspaniali siatkarze Huberta Wagnera sięgnęli po mistrzostwo olimpijskie, pierwsze były kobiety - to nasze siatkarki w 1964 i 1968 roku zdobyły dwa medale olimpijskie, pierwsze w dziejach polskich gier zespołowych. Nim wspaniali siatkarze sięgnęli po mistrzowskie laury w XXI wieku, znów pierwsze były kobiety - żeńska reprezentacja zwana Złotkami wygrała Mistrzostwa Europy w 2003 i 2005 roku.
Katarzyna Skowrońska-Dolata to jedno z tych Złotek. Jedno - to za mało powiedziane. To Złoto kluczowe, bo to ona skupiała na sobie zainteresowanie siatkówką całego kraju, ona jest odpowiedzialna za wybuch popularności tej gry w 2003 roku, powstanie tych wszystkich serwisów (internetowych, nie siatkarskich), portali, książek. Skupiała je urodą - jasne, że tak, nie oszukujmy się - ale również umiejętnościami, dzięki którymi grała nawet w lidze chińskiej czy azerskiej, a także wytrwałością. Z gry w kadrze narodowej zrezygnowała dopiero w zeszłym roku, po kilkunastu latach występów, nawet w zespołach, które nie miały żadnych szans nawiązać do dawnych sukcesów. Powtarzała jednak zawsze jak żołnierz: - Polsce się odmawia. Gdy wzywa, stawiam się, by pomóc.
Katarzyna nie jest poznanianką rodowitą. Ciekawostka - to rodowita mieszkanka Warszawy. Poznań nie został jej dany, ona go wybrała. Tutaj postanowiła zamieszkać na stałe, tu założyć rodzinę. Dzisiaj to jej miasto, które zna dobrze i którego mieszkańcy mogą mieć świadomość, że gdzieś tam, na Woli mieszka legenda bynajmniej nie sportu kobiecego. Legenda sportu polskiego.
Wszystkie komentarze