Farma składa się z 7 tys. modułów. Instalacje elektryczne są 23 razy dłuższe niż najwyższy budynek na świecie Burj Khalifa. To pokazuje skalę tej inwestycji - opowiada wiceprezes poznańskiego lotniska.

- To coś wyjątkowego, unikalnego. To prawie 4 ha. Farmę dobrze widać z samolotu, gdy ląduje się w Poznaniu ze wschodu, od strony Warszawy - mówił we wtorek na poznańskim lotnisku Ławica jego wiceprezes Grzegorz Bykowski.

Projekt, który powstał na lotnisku Poznań-Ławica, składa się z dwóch elementów. To też dwie perspektywy unijnego finansowania - obecna i przyszła. - Teraz poprawiamy efektywność energetyczną naszego lotniska. Będziemy dużo bardziej przyjaźni dla środowiska poprzez produkcję i wykorzystanie odnawialnych źródeł energii - tłumaczył Bykowski.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Aleksandra Sobczak poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Swietna wiadomosc. Brawo Poznan.
    już oceniałe(a)ś
    28
    0
    Dobrze zainwestowane pieniadze EU. Ciekawe, czy mają również stacje akumulatorów, żeby przejść prawie całkowicie na system autonomiczny.
    już oceniałe(a)ś
    16
    1
    tylko tak dalej.. brawo
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Przecież na Okęciu są panele od kilku już lat!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    A operator będzie sobie robił klik i wyłączał tę farmę, bo mu robi nadmiar mocy w systemie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Wart nie "warty".
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Tyle ogniw alebez trackerów, które zwiększyłyby wydajność o 40 procent.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    A ile energii elektrycznej będzie potrzebne do ogrzania budynków na lotnisku jak już nie będzie można korzystać z gazu?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0