Widziała, jak tłuką dzieci, pamięta fioletowe siniaki. Myślała nawet, żeby kogoś zawiadomić, ale nie chciała robić problemów.
Pod koniec czerwca funkcjonariuszka poznańskiego ogniwa konnego policji, Teresa Adamkiewicz, uległa ciężkiemu wypadkowi. Policjantka trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Jest w śpiączce, przeszła już dwie operacje. Rodzina zbiera pieniądze na jej rehabilitację i leczenie.
Nie minęło kilka godzin od tragicznego pożaru w podkaliskim Dębsku, gdy Grzegorz Siemko uruchomił zbiórkę dla poszkodowanych. Burmistrzyni promowała ją w mediach społecznościowych. A potem skasowała
- To jest plaga, z którą od lat walczymy. Nie ma na to zgody miasta ani mieszkańców. Strażnicy miejscy zamalowywują napisy, dzień później pojawiają się kolejne - mówi Sandra Jankowska, rzeczniczka urzędu miasta
Kobieta osierociła siódemkę dzieci. Trójka jest pełnoletnia, pozostali to nastolatki, którymi ktoś musi się zająć.
Tragedia rozegrała się nad rzeką Prosną w Kaliszu we wtorek po południu. Wczesnym wieczorem strażacy wyłowili z wody ciało 42-letniej kobiety. Wcześniej próbowały ratować ją inne matki.
Awantura zaczęła się na przystanku, gdy kierowca z Nigerii jechał do pracy. Sprawcy byli pijani, policja dobrze ich zna.
Ciężko ranny w wypadku 14-letni Witalij z Ukrainy zmarł we wtorek w szpitalu. To druga ofiara pijanego 40-latka, który za jazdę po alkoholu miał już prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów.
- Na początku myśleliśmy, że to jakaś choroba - opowiada Beata Kowalska, która znalazła cierpiące zwierzę w swoim ogrodzie. - Pojechałam do weterynarza. Wykluczono wirusa. Pani doktor stwierdziła, że musiał zjeść jakąś trutkę, bo miał uszkodzoną wątrobę.
Jarosław Tafelski zasłaniał parasolką plakaty przeciwników aborcji, którzy przeszkadzali w proteście po śmierci 33-letniej Doroty. Gdy wracał do domu, zatrzymali go tajniacy z wydziału wywiadu kryminalnego - specjaliści od policyjnych obserwacji.
Policjant powinien się liczyć z ryzykiem kontuzji - przekonuje nadkomisarz, który skakał młodym policjantom po brzuchach. Prokuratura oskarżyła go po śledztwie "Wyborczej".
W wypadku pod Szamotułami uczestniczyły trzy samochody. 40-letni sprawca miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. W poniedziałek prokuratura postawi mu zarzuty.
Kobieta z niepełnosprawnością i jej znajomy zginęli od ran postrzałowych głowy - potwierdza prokuratura. Mieszkanie było zamknięte od środka. Śledczy znają ten scenariusz.
- Nieopłacone pamiątki, dary ołtarza i fotograf. Do tego niezakupione kwiaty na wystrój kościoła. Na dzień przed uroczystością I komunii św. zorientowaliśmy się, że nasze dzieci zostały okradzione - mówi jedna z kobiet z parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Poznaniu.
Policjanci z Poznania niemal zabili nieuzbrojonego, chorego na schizofrenię Łukasza - widać to na filmie ujawnionym przez "Wyborczą". W piątek stanęli przed sądem - przedstawili własną wersję.
Krowę biła młotkiem po głowie, starego psa podnosiła za uszy, w kury rzucała kamieniami. Obrońcy zwierząt ujawniają nowe fakty w sprawie 76-latki spod Kalisza, znęcającej się nad zwierzętami. Skierowali już doniesienie do prokuratury.
Jeszcze w czwartek rzecznik wojewody mówił o 12 dzieciach z "wyraźnymi śladami przemocy". W piątek ta liczba była już nieaktualna. Rodzice zastępczy z Łęgowa zaprzeczają znęcaniu się nad dziećmi. Prokuratura postawiła im zarzuty, sąd aresztował.
Dyrektor szpitala w Wągrowcu: "U wszystkich dzieci stwierdzono ślady przemocy fizycznej". Policja: "Obrażenia dają podstawę do takich przypuszczeń, ale nie wskazują jednoznacznie na stosowanie przemocy".
Starszego psa przytrzaskiwała furtką, biła kijem po żebrach, a młodszego dawała kogutom do dziobania. Trzeci pies nie żyje. Kaliscy aktywiści odebrali zwierzęta i szykują zawiadomienie do prokuratury przeciwko sadystce znęcajacej się nad zwierzętami.
Autobus przejechał po pieszej jak po progu zwalniającym - opowiadali świadkowie. Sąd w Poznaniu potwierdził winę kierowczyni MPK, ale do więzienia nie wysłał.
Ks. Michał Woźnicki z Poznania ma już wyrok za antysemickie kazanie, teraz grozi mu następny - za obrażanie policjantek i policjantów. Sąd podjął jednak zaskakującą decyzję.
Dziecko bawiło się na podwórku, gdy ojciec wyjechał wózkiem widłowym. Wielka tragedia, rodzina w rozpaczy - mówią policjanci po śmierci dwulatka w Wydorowie niedaleko Kościana.
Dopiero po wezwaniu policji i saperów okazało się, że przedmiot był nieuzbrojony. Uczeń podstawówki na poznańskim Łazarzu chciał się nim pochwalić przed kolegami.
Turysta przyjechał do Polski na objazdową wycieczkę. W piątek po południu wyszedł z restauracji w centrum Poznania i przepadł bez wieści. Szukały go zrozpaczone siostry i policja.
Dyrektor Poznańskiego Związku Spółek Wodnych odgraża się, że skoro tak, to jego pracownicy nie zniszczą już tamy bobrowej na żadnym cieku. Przyrodnicy: - Oby dotrzymał słowa.
Podpalony 44-latek przeżył, ale jego stan lekarze określają jako poważny - ma oparzenia sięgające w głąb ciała. Nie był w stanie się bronić - w organizmie miał prawie cztery promile alkoholu.
Straż pożarna i policja otrzymały zgłoszenie o wodzie lejącej się z mieszkania jednej z kamienic w Ostrowie Wielkopolskim. Po wyważeniu drzwi strażacy w asyście policji znaleźli w środku pijaną kobietę w zaawansowanej ciąży oraz jej 10-miesięczne dziecko.
Sekcje zwłok pięcioosobowej rodziny rozjaśniają obraz wstrząsającej zbrodni w Chodzieży. W piątek prokuratura podała nowe informacje, byli policjanci mówią o metodycznym działaniu mordercy.
Lekarz z Poznania okradał rodziców małych pacjentów - podaje policja. 33-latka zgubiły żądza pieniądza i przekonanie o bezkarności.
- Miałem wątpliwą przyjemność zapoznać się z aktami. Nic w nich nie było. Siedliśmy do pisania. Komendant dał nam 20 minut - ujawnia były policjant z Poznania.
Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim poinformowała, że 9-letnia Jadzia została uduszona, 13-letnia Magda otrzymała kilkadziesiąt ciosów nożem w szyję i głowę
Sąsiedzi widzieli ich w czwartek po południu. Krzysztof i Marta wyszli z małym Stasiem na spacer. Wrócili osobno. Cztery dni później policja z Chodzieży odkryła zbrodnię.
Makabrycznego odkrycia dokonali w poniedziałek wieczorem policjanci z Chodzieży na północy Wielkopolski. Nie żyje pięć osób: czworo dorosłych i czteromiesięczny chłopiec. We wtorek policja potwierdziła zabójstwo.
27-latek miał podpalić nielegalne składowisko opon i śmieci w Koninie. Tym samym sprowadził na mieszkańców miasta olbrzymią katastrofę. Teren, gdzie pożar wybuchł, jest cały czas monitorowany przez strażaków.
Wielkopolscy policjanci poprosili o pomoc Holendrów, bo poszukiwany Piotr Szymoniak pracuje w tym kraju. Rodzice dziewczynki są w trakcie rozwodu i sądownie sprawują nad nią naprzemienną opiekę.
- Wszyscy jesteśmy w szoku. Słyszy się o takich sprawach w telewizji, ale kiedy to się zdarza w naszym otoczeniu, to jest okropny wstrząs - mówi wójt Wiesław Berski.
- Nie ma się czego bać. Meteoryt też może mi spać na głowę - mówi rolnik, którego spotykam na polu przy uszkodzonym wiatraku. Nadzór budowlany: - Właściciel, zarządca czy użytkownik nie mają obowiązku powiadamiać nas o takim zdarzeniu jak urwana łopata śmigła. To jest tylko awaria, a nie katastrofa.
Ciała dzieci znalazł w domu w Kobylej Górze ich ojciec. Matkę z przeciętą szyją zabrało pogotowie. - Mamy do czynienia z podwójnym zabójstwem - mówią policjanci.
W czwartek od rana na miejscu wybuchu pracowali eksperci z dziedziny pożarnictwa i gazownictwa oraz nadzoru budowlanego. - Druga kondygnacja jest całkowicie zniszczona. Zawaliła się na pierwszą, w której brakuje ścian szczytowych - opisuje rzeczniczka pilskiej policji, sierż. Magdalena Mróz
Poznański ortopeda Kraiz Sulaiman grzmi do słuchawki: - Polska policja ponosi od dziś prawną i moralną odpowiedzialność za każdy akt przemocy wobec muzułmanów.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.